„18 osób w szpitalu, jedna osoba już nie istnieje”: w Polsce dwa autobusy nie zniknęły

Te wiadomości wywołują ciarki na plecach. W jednym z polskich miast doszło do tragicznego w skutkach wypadku. W przykrym incydencie ucierpiało 18 osób. Media potwierdziły, że jest wśród nich ofiara śmiertelna. Roberta nie udało się uratować.

Wiadomości z jednego z polskich miast budzą przerażenie. Do tragicznego zdarzenia doszło w Bydgoszczy w nocy z soboty na niedzielę. Około godziny 2:00 zderzyły się czołowo dwa autobusy. Przyczyny nie zostały jeszcze dokładnie wyjaśnione, jednak już teraz wiadomo, że jeden z pojazdów nieoczekiwanie zjechał na przeciwległy pas.

Wypadek wstrząsnął mieszkańcami Bydgoszczy, a wiadomości o tragicznym wydarzeniu trafiły do mediów. W wyniku incydentu ucierpiało 18 osób. Najpoważniejsze obrażenia odniósł Robert, kierowca jednego z autobusów. Mężczyzna w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala.

Tragiczne wiadomości z Bydgoszczy. Robert, który przez wiele godzin walczył o życie, nie żyje

Mieszkańcy Bydgoszczy połączyli siły i chcieli pomóc Robertowi. W jego sytuacji najbardziej potrzebna była krew. Bydgoszczanie użyli potęgi mediów społecznościowych i zorganizowali zbiórkę krwi dla poszkodowanego. Wiadomości o jego dramatycznym położeniu dotarły do wielu osób w całej Polsce.

Mężczyzna przez wiele godzin walczył o życie. W poniedziałkowy wieczór do lokalnej pracy dotarły tragiczne wiadomości. Roberta nie udało się uratować. Mężczyzna zmarł w poniedziałek w godzinach wieczornych.

Rodzina tragicznie zmarłego opublikowała wzruszający post

Rodzina tragicznie zmarłego kierowcy opublikowała w mediach społecznościowych poruszający post:

– W dniu 10 czerwca w godzinach wieczornych odszedł nasz ukochany mąż, ojciec i przyjaciel Robert Mieczkowski, kierowca autobusu ranny w sobotnim wypadku w centrum Bydgoszczy.

Bardzo dziękujemy wszystkim za wsparcie, pomoc oraz zainteresowanie w tych niezwykle trudnych dla nas chwilach. Jednocześnie bardzo prosimy przedstawicieli mediów o uszanowanie naszej żałoby i nie kontaktowanie się z nami w sprawie naszej tragedii – czytamy na Facebooku.

Rodzina Roberta podziękowała wszystkim, którzy włączyli się w akcję oddawania krwi. Mieszkańcy Bydgoszczy potrafili zjednoczyć siły w obliczu rodzinnej tragedii.

Źródło: pikio.pl

Share