„Część kobiet nie dostanie obiecanych pieniędzy”: Rząd dzieli emerytów

Nawet 65 tysięcy kobiet bez trzynastek! Okazuje się, że w projekcie ustawy, który zakłada ekstrawypłaty dla seniorów, jest dziura i część kobiet pobierających matczyne emerytury nie dostanie obiecanych pieniędzy! Dlaczego?

Projekt ustawy pomija osoby, które mają rodzicielskie świadczenie uzupełniające, czyli właśnie tzw. matczyne emerytury. Te świadczenia przyznawane są od 1 marca rodzicom, którzy wychowali co najmniej czworo dzieci i nie wypracowali emerytury. Jeśli nie dostają z ZUS ani KRUS ani złotówki – mogą wystąpić o „pełną” matczyną emeryturę w wysokości 1100 zł brutto.

.

Jeśli dostają świadczenie, ale jest ono niższe niż 1100 zł, wtedy państwo dopłaca im do tej kwoty. Resort rodziny postanowił jednak podzielić mamy (bo to one głównie występują o nowe świadczenie).

Jeśli nie mają emerytury – a tych może być aż 65 tys. – na trzynastkę się nie załapią. Tak jest w przypadku Marii Sędery z Żor, która poświęciła się wychowaniu czwórki dzieci, ale poza matczyną emeryturą nie dostaje od państwa nic. I nie dostanie!

Projekt ustawy wprowadzający trzynastki jest obecnie konsultowany. I nie jest za późno, aby go jeszcze zmienić. I oby rząd to zrobił, bo dlaczego kobiety w najgorszej sytuacji mają być poszkodowane?

To nie jedyne przykre zaskoczenie jeśli chodzi o trzynastki. Kwota brutto świadczenia, jakie ma zostać wypłacone w maju to 1100 zł. Na rękę powinna wynieść 935 zł. Jednak jest „ale”: ponieważ to będzie druga w maju wypłata dla emerytów i rencistów (obok normalnie wypłacanego świadczenia) tym razem nie będzie można pomniejszyć ją o kwotę wolną od przychodu. Dlatego realnie emeryci i renciści dostaną 888 zł trzynastki na rękę.

.

Share