„Dostał po nosie”: Wpadka Grzegorza Schetyny

– Będziemy wspólnie w wielkiej koalicji z PO, SLD, Nowoczesną, Zielonymi. Będziemy budować koalicję na partnerskich warunkach, nie przeciwko komuś, tylko za silną Polską w Europie – oświadczył w sobotę lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Niedługo potem o porozumieniu z PSL poinformował na Twitterze Grzegorz Schetyna. Przy okazji nie ustrzegł się wpadki!

W sobotę w Warszawie Rada Naczelna PSL obradowała na temat formuły startu partii w wyborach do Parlamentu Europejskiego. – Rada Naczelna Polskiego Stronnictwa Ludowego dbając o jak najlepszą przyszłość Rzeczpospolitej, dbając o pomyślność jej obywateli, naszych rodaków podjęła decyzję o budowaniu wielkiej koalicji propolskiej i proeuropejskiej – poinformował tuż po po obradach Kosiniak-Kamysz.

Zaraz potem doszło jednak do pewnego zgrzytu. „Witamy PSL w Koalicji Europejskiej! Wspólnie zwyciężymy dla Polski” – poinformował na Twitterze o osiągniętym porozumieniu lider PO Grzegorz Schetyna. Do wpisu dołączył kojarzoną z chłopską partią koniczynkę. Problem w tym, że koniczynka Schetyny miała jedynie trzy liście, a nie oznaczająca szczęście i używana przez PSL, cztery!

„Grześ, nie ta koniczynka. ‍Czterolistna!” – błyskawicznie zareagował oficjalny profil Stronnictwa na Twitterze. Grzegorz Schetyna nie odniósł się do tej małej zaczepki, szefa postanowił za to usprawiedliwić poseł PO Arkadiusz Myrcha. „Tak podpowiedziało serce wielkiego fana Boston Celtics” – napisał polityk Platformy.

Schetyna rzeczywiście jest wielkim fanem koszykówki, a w przeszłości prezesował Śląskowi Wrocław. Kibicuje też drużynie NBA Boston Celtics, która rzeczywiście używa symbolu trójlistnej koniczyny.

Za przystąpieniem do Koalicji głosowało 86 delegatów zjazdu PSL, 8 było przeciw, nikt się nie wstrzymał.

– Będziemy startować wspólnie w wielkiej koalicji razem z PO, razem z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, z Nowoczesną, z Zielonymi, z tymi ugrupowaniami będziemy budować, współtworzyć na partnerskich zasadach, dbając o nasze wartości, nasz program (…). Będziemy tę koalicję tworzyć, nie przeciwko komuś, tylko za silną Polską w Europie – zadeklarował szef PSL ogłaszając decyzję członków partii.

Dopytywany przez dziennikarzy o szczegóły porozumienia, Kosiniak-Kamysz przyznał, że kwestia listków w koniczynie może być zwiastunem dużo poważniejszych różnic w ramach Koalicji Europejskiej.

Szef PSL zapowiedział, że nigdy nie zagłosuje za sprawami światopoglądowymi, z którymi się nie zgadza i nie będzie popierać projektów liderki Inicjatywy Polskiej Barbary Nowackiej.

.

Share