„Dzieci nie są najważniejsze”. Mąż zdradził 4 zasady dobrego małżeństwa

Podobno nie ma nic bardziej cennego dla dzieci niż wzajemna miłość rodziców. Podpisuję się pod tym obiema rękami. Nie zastąpią tego drogie zabawki, rozpieszczanie, pluszowe misie i przesadne oddanie się dzieciom, kosztem partnera. Oto 4 powody, dla których twoje małżeństwo powinno być przed dziećmi.

Mike i jego żona Kristin, wychowują 8 adoptowanych dzieci. Są szczęśliwym małżeństwem od 17 lat, angażują się w różne prace społeczne, aby pomóc innym rodzicom radzić sobie z problemami rodzinnymi i budowaniem harmonijnego związku.

Historia tej rodziny jest nie tylko wzruszające, ale też inspirująca. To jasne zasady, chroniące przestrzeń zarezerwowaną wyłącznie dla rodziców. – Zazwyczaj jest to 20:30, kiedy daję pierwszy sygnał ostrzegawczy dwóm nastoletnim córkom. O 21.00 mówię: „Piętnaście minut, aż nadejdzie czas, żebyście we dwie poszły na górę.” Powtarzam to prawie co wieczór. I prawie każdej nocy się kłócą. „Ale dlaczego musimy iść spać o 21:15” – rozpaczają. „Nie jesteśmy już dziećmi.” – dodają.

O tym, co przeżywa Mike co wieczór pisze na swoim blogu. To samo zdanie pada – tak przypuszczam – w każdym domu, w którym są małe dzieci, ale nie każdy reaguje tak, jak ojciec ośmiorga dzieci.

– Nie musisz iść do łóżka, ale nie możesz zostać tutaj w salonie po 21:15. To jest nasz czas. Nie widzieliśmy się cały dzień, a większość dnia skupiliśmy się na Tobie i na pracy. Potrzebujemy też naszego czasu. Przewracają oczami i oburzają się – opisuje scenę ze swojego domu.

Oto jego motto: „Aby upewnić się, że nasza przyszłość jest chroniona, musimy postawić nas dzisiaj na pierwszym miejscu”. Dzięki temu Mike jest w szczęśliwym związku od kilkunastu lat. –Szczerze mówiąc, mamy tę regułę tak długo, jak długo pamiętam – wyznaje we wpisie. Następnie dzieli się powodami, dla których jest to dla niego i żony tak ważne.

1. Zdrowe małżeństwo jest kamieniem węgielnym domu

Mike przestrzega wszystkich rodziców przed tym błędem. W osobistym tekście przekazuje, że kamieniem węgielnym rodziny nie są dzieci, są częścią fundamentu i stanowią znaczną część struktury, ale nie są głównym odnośnikiem. – To ty. Ty i twoja żona, ty i twój mąż, ty i twój partner – wymienia. Obowiązkiem dorosłych jest kierować swoją rodziną i domem. Co najważniejsze, dzieci patrzą na waszą dwójkę na kierunek i przykład.

2. Przed nimi jesteśmy my

Zanim zaistniała rodzina, było ich dwoje. Zakochali się, opuścili domy rodzinne, aby być razem, ślubowali sobie wieczność. Czemu potem ma to zejść na dalszy plan? – Jesteśmy wdzięczni, że tak zrobili, ponieważ wypełniają nasze życie z tak wielką radością. Ale nasz związek jest święty. Nasz związek jest święty. Przy całej naszej mocy musimy chronić tę świętość – pisze w drugim punkcie Mike. Trudno się z nim nie zgodzić.

3. Nic nie trwa wiecznie

Tak często zapominamy, że dzieci kiedyś wyfruną. To się stanie szybciej, niż myślicie. – Nie wiem jak wy, ale w mojej piwnicy nie ma miejsca dla 30-letniego dziecka – ostrzega konsekwentnie Mike. Robi to po to, aby zapewnić sobie i żonie szczęśliwą przyszłość, ale pracę nad tym wykonuje już dzisiaj. Choć wcale to nie jest łatwe.

4. Musimy ustalić przyszły przykład

Dzieci obserwują każdy nasz ruch, nie szukają w nas złotych rad, lecz przede wszystkim sposobu na życie i przykładu. – Nie wiem jak wy, ale chcę, aby moje dzieci dorastały ze zdrowym spojrzeniem na związki, randki, zaręczyny lub małżeństwo – pisze Mike. Chce zdrowia swojego małżeństwa, aby dać im zdrowy pogląd na to, czym jest małżeństwo i czym powinno być. Dlatego na pierwszym miejscu stawia żonę, na drugim dzieci. Blisko drugie, ale wciąż drugie.

Pod koniec dnia jest to napięcie, które musisz opanować. Twoje dzieci cię potrzebują i są ważne. Nie przyjaźnie, nie kariery, nie hobby. Oni. I musisz się nimi zająć. Ale przede wszystkim zadbaj o swoje małżeństwo. Jeśli to się rozpadnie, zaufanie, które teraz mają twoje dzieci, zacznie się niszczyć. Dzięki temu będą mieć pewność siebie i zaufanie do otaczającego ich świata.

Cały czas jesteśmy z naszymi dziećmi. Właśnie dlatego Mike planuje noc na randkę ze swoją żoną kilka razy w miesiącu. To musi być wartość. Musi być w tym zadziwiająco konsekwentny. – Musimy być dla siebie pierwsi – podkreśla na koniec. To wspaniały przykład dla mężów i żon. Warto wziąć te zasady do serca na całe małżeńskie życie.

Share