„Ministrowie i urzędnicy kochają płacić służbowymi kartami”: Sprawdź, na co idą twoje pieniądze

360 tysięcy złotych, mniej więcej tyle wydali Polscy urzędnicy we wszystkich ministerstwach w 2018 roku płacąc służbowymi kartami płatniczymi. Mimo, że premier Morawiecki zapowiadał mocne cięcia, to jednak karta nadal jest jednym z ulubionych sposobów płatności.

Wszędzie tam, gdzie karty kredytowe nie będą niezbędne, zostaną zlikwidowane, a używane będą karty debetowe lub instytucjonalne karty prepaidowe.

Chcę, aby ministrowie dokonali we wszystkich swoich jednostkach audytu, przeglądu pod kątem używania i kart kredytowych, i wszelkich wydatków – mówił Morawiecki w marcu 2018, kiedy to wybuchła afera związana z nagrodami w rządzie oraz hojnym wydatkowaniem środków w Ministerstwie Obrony Narodowej.

Co warto podkreślić, do zmian faktycznie doszło. Nie były one jednak radykalne, jak zapowiadano. Od kart „odsunięto” samych ministrów, jednak urzędnicy nadal mogą z nich korzystać i robią to nad wyraz często opłacając m.in. hotele, bilety PKP a także np. promocję w social mediach.

Według oficjalnych danych, najwięcej w ubiegłym roku wydało Ministerstwo Cyfryzacji bo, aż 80 787,78 zł. Drugie w kolejce jest MSZ, tam 2018 rok został zamknięty bilansem 77 198, 53 zł.

W dokumentach trudno doszukać się informacji dotyczących MON. Jak podkreśla w specjalnym piśmie Wojciech Skurkiewicz, kwota nie została ujawniona ponieważ, karty płatnicze nie są ogólnodostępne.

Kierownictwo MON nie posiada służbowych kart płatniczych. Z kolei w przypadku pozostałych stanowisk wydatki ze służbowych kart płatniczych w 2018 roku wyniosły średnio ok. 2,7 tys. zł.

Karty posiadają jedynie osoby odpowiedzialne za organizację wyjazdów zagranicznych ministrów oraz oficjalnych delegacji, a także pracownicy zajmujący się drobnymi zakupami interwencyjnymi, związanymi np. z technicznymi awariami budynków – napisał Skurkiewicz.

Co warto podkreślić, są również ministerstwa, w których w ogóle nie używa się kart płatniczych. Tak jest m.in. w resorcie energii, rolnictwa, edukacji narodowej czy też ministerstwie zdrowia.

.

Share