Największy zwycięzca zakazu handlu w niedziele. Nie są to ani małe sklepy, ani supermarkety

Po ponad roku funkcjonowania zakazu handlu w niedziele podsumowano dane na temat rynku handlu detalicznego. Pokazały one wyraźnie, które segmenty rynku najbardziej zyskały w tym okresie. Nie są to ani małe sklepy, ani supermarkety. Największy wzrost sprzedaży odnotowały… stacje benzynowe! Co ciekawe aż 63 proc. badanych stwierdziło, że zakaz handlu w ogóle nie wpłynął na ilość czasu, który spędzają z rodziną.

Najwięcej na zakazie handlu w niedziele ugrały stacje benzynowe, które zwiększyły swoją sprzedaż o 23,8 procent. Warto jednak podkreślić, że pomimo tak dużego skoku nie wpłynęło to znacząco na sytuację na rynku. Stacje paliw mają w nim bowiem tylko 2 proc. udziału.

Jak podaje „Rzeczpospolita” drugie miejsce pod względem przyrostu miały średnie sklepy spożywcze (o powierzchni od 40 do 100 mkw) – 12 proc., a trzecie dyskonty – 7,4 proc.

Dane pokazują też gdzie sprzedaż spadła. Są to supermarkety (o 0,3 proc.), małe sklepy spożywcze (o 0,4 proc.) i hipermarkety (o 1,1 proc.). Zmiana o 0,4 proc. wydaje się być niewielką, ale warto podkreślić jeszcze w 2016 r. małe sklepy miały ponad 11 proc. udziału w rynku, a obecnie jest to już tylko 8 proc.

Najbardziej na zakazie handlu zyskują dyskonty. Obecnie mają 32 proc. udziałów w rynku i 7,4 proc. wzrostu. To więcej niż średnia dla całego rynku, która wynosi 4,8 proc. Wrażenie robią tutaj wyniki Biedronki, która w 2018 roku odnotowała sprzedaż na poziomie prawie 11,7 mld euro, co przekłada się na wzrost rok do roku o 5,6 proc.

W trakcie badania przeprowadzonego przez Nielsen zapytano Polaków „Czy przez zakaz handlu Polacy więcej czasu spędzają z rodziną?” i okazało się, że różnice są niewielkie. Aż 63 proc. ankietowanych odpowiedziało, że spędza tyle samo czasu z rodziną, tylko 19 proc. stwierdziło, że spędza go więcej, a 12 proc. zaznaczyło, że kwestia ta ich nie dotyczy ze względu na specyfikę ich pracy, a 6 proc.

.

Share