„Nie mogę zrozumieć, dlaczego”: Magdalena Ogórek traci nerwy

Magdalena Ogórek, która kreuje się na ofiarę i symbol niesprawiedliwych ataków na TVP, traci nerwy.

To, co napisała do dziennikarza, który ośmielił się skrytykować wywiad z byłą kandydatką na prezydenta Polski, przekracza wszelkie granice. Internauci doradzają reporterowi Onetu Januszowi Schwertnerowi oraz jego pracodawcy pozwanie Ogórek do sądu.

W poniedziałkowym tygodniku „Do Rzeczy” ukazał się wywiad z Magdaleną Ogórek, w którym gwiazda TVP zażarcie broni Telewizji publicznej. – Nie zginam karku, nie dam się złamać – oświadcza buńczucznie Ogórek.

– Nie mogę zrozumieć, dlaczego w wolnej Polsce ktokolwiek chce bronić Telewizji, która jest kalką propagandy z komunizmu. Widocznie u niektórych mental PRL wbił się do głowy na zawsze. Czy naprawdę o to warto się bić? – napisał Janusz Schwertner, dziennikarz Onetu, krytykując ów wywiad.

– Nie mogę zrozumieć, dlaczego w wolnej Polsce ktokolwiek chce bronić obcego kapitału w mediach – kapitału, który powiela kalkę propagandy dwóch totalitarnych okupantów. Widocznie u niektórych „mental” służalczości Igo Syma wbił się sztafetą pokoleń na zawsze – odparowała na Twitterze była pretendentka do prezydenckiego fotela.

Jej słowa oburzyły internautów. Wszak Igo Sym to jeden z najbardziej znanych polskich kolaborantów III Rzeszy.

1

Do propozycji sądowej batalii odniósł się Janusz Schwertner. „Kurcze, nie mam czasu na pozywanie jej, zresztą sądzić się z M. Ogórek, w sumie smutna perspektywa – człowiek szedł zawsze w życie z innymi ambicjami i marzeniami…” – napisał na Twitterze dziennikarz.

Share