„Tak więc zaskomlał, że serce nie mogło znieść”: Kobieta od razu wiedziała że muszę jego uratować

Opiekunowie 2-letniego Cobiego byli źli, że ich pies stale je śmieci, więc postanowili położyć kres złemu zachowaniu czworonoga. Pod koniec listopada porzucili nic nie podejrzewającego psa w schronisku. W jednym momencie biedny Coby znalazł się w zupełnie nowym miejscu, daleko od swojej rodziny oraz dawnego domu. Piesek był smutny i przerażony, a wolontariusze w żaden sposób nie byli w stanie go pocieszyć.

Opiekunowie porzucili psa, bo stale zjadał śmieci

Czworonóg był kompletnie przerażony

„Po trafieniu do schroniska, on położył się w kącie przodem do ściany. Bardzo się bał. Nie wiedział, co się dzieje i dlaczego rodzina go zostawiła.” – mówi Samira El-Hage, wolontariuszka ze schroniska.

Wszyscy byli poruszeni przykrym losem pieska

O czworonogu dowiedziała się Leigh Maddox – założycielka organizacji Compassion For Cats of Delaware. Kobieta nie mogła uwierzyć, że ktoś mógł potraktować Cobiego w taki sposób.

„Było mi go strasznie żal. Gdy o nim usłyszałam, to od razu wiedziałam, że muszę go wyciągnąć ze schroniska.” – przyznała Leigh.

Dzięki pomocy Leigh, udało się umieścić psiaka w domu tymczasowym

Leigh nawiązała kontakt z Olivią Fritz, która zaproponowała, że tymczasowo zaopiekuje się pieskiem. Już od pierwszego spotkania kobieta zdała sobie sprawę, że zdobycie zaufania Cobiego nie będzie łatwym zadaniem.

„Podczas jazdy samochodem, chował się na tylnym siedzeniu i nie chciał spojrzeć ani na mnie, ani na mojego męża. Gdy wysiedliśmy z pojazdu, zwymiotował ze strachu. Był bardzo zamknięty.” – opowiada Olivia.

Coby zamieszkał w swoim tymczasowym domu

W przeciwieństwie do poprzedniej rodziny psa, Olivia i jej mąż robili wszystko, aby zniechęcić czworonoga do zjadania śmieci. Stale pracowali z psem i próbowali zdobyć jego zaufanie.

„Nasze psy zawsze kochały kopać w śmieciach, ale opiekunowie są od tego, aby oduczyć ich takich zachowań. Nie rozumiem, jak można porzucić czworonoga. Historia Cobiego złamała mi serce.” – przyznała Olivia.

Pies stopniowo przyzwyczaja się do nowego życia

Coby już od miesiąca mieszka w domu Olivii. Z każdym dniem przyzwyczaja się do swojego nowego życia. Wciąż jest strachliwy, ale wszystko idzie w dobrym kierunku.

„Robi małe kroczki w dobrą stronę. Powoli zaczyna nam ufać. Bierze nawet od nas przysmaki z ręki.”

Olivia będzie pracować z psem tak długo, aż nie będzie gotowy do adopcji

„Mam nadzieję, że po czasie zapomni o tym, co zrobiła mu jego poprzednia rodzina. Ja będę z nim pracować tak długo, aż nie będzie gotowy do adopcji. Chcę dla niego jak najlepiej.”

„Znajdziemy mu najlepszy możliwy dom. Coby zasługuje na szczęście.” – dodała Olivia.

Share