Wierny pies, który od jedenastu lat pilnował… poszedł do właściciela

Od dawna wiadomo, że psy to nasi najlepsi i najbardziej oddani przyjaciele, jednak historia tego zwierzaka wciąż wywołuje wielkie emocje na całym świecie.

W 2005 Miguel Guzman kupił dla swojego 13-letniego syna Damiana psa o imieniu Capitan. Rok później mężczyzna niestety zmarł. Tuż po jego śmierci Capitan zniknął. Rodzina szukała zwierzaka po całej okolicy, jednak bez skutku. W końcu pomyśleli, że 4-letni pies znalazł nowego właściciela albo miał wypadek.

Ale jakiś czas później później, ku ich zdziwieniu, okazało się, że pies jest na cmentarzu, przy grobie swojego pana. Historia wzruszyła także pracowników cmentarza, którzy na początku byli zaskoczeni obecnością psa. Jednak po pewnym czasie zaprzyjaźnili się z nim i bardzo o niego dbali, dawali mu jedzenie i picie, gdy zrozumieli, że co noc tam śpi.

Gepostet von Noticias Animales de Argentina y el mundo am Dienstag, 20. Februar 2018

To, co najbardziej zaskoczyło rodzinę to fakt, że cmentarz jest daleko od ich domu, a oni nigdy wcześniej nie zabrali tam psa. Daily Mail cytuje zarządcę Hectora Baccegę: „Pojawił się pewnego dnia, sam, i zaczął chodzić po cmentarzu, aż znalazł grób właściciela.”

Gepostet von Noticias Animales de Argentina y el mundo am Dienstag, 20. Februar 2018

„W ciągu dnia czasami chodzi po cmentarzu, ale zawsze wraca na grób. I każdego dnia, dokładnie o szóstej, kładzie się na grobie i zostaje tam całą noc” – dodał mężczyzna.

Najbliżsi wielokrotnie próbowali zabrać Capitana do domu, ale on zawsze wieczorem wymykał się na cmentarz, by zasnąć na grobie ukochanego właściciela.

Gepostet von Noticias Animales de Argentina y el mundo am Dienstag, 20. Februar 2018

Capitan opłakiwał swojego pana przez jedenaście lat, aż do swojej śmierci kilka dni temu. Spoczywaj w pokoju, słodki i lojalny psiaku.

Share