„Kraj z chorób psychicznych?”: Ksiądz spalił książki. Teraz publikuje oświadczenie

„Fakt spalenia książek i innych przedmiotów był niefortunny” pisze ksiądz Rafał Jarosiewicz z fundacji „SMS z Nieba”. W niedzielę duchowny razem z ministrantami spalił literaturę fantasy. Zdjęcia zamieścił w internecie.

„(Spalenie książek – przyp. red.) nie miało charakteru prześmiewczego wobec jakiejkolwiek grupy społecznej czy religii, nie było też wymierzone w książki jako takie czy kulturę” – pisze ks. Jarosiewicz Przyznaje, że jeśli jego zachowanie kogoś uraziło, to „w tym miejscu chce bardzo przeprosić.

W związku z wieloma komentarzami i pytaniami, które napływają do naszejfundacji, pragniemy oświadczyć:Fakt spalenia…

Posted by Fundacja SMS Z NIEBA on Tuesday, April 2, 2019

Wśród spalonych książek znalazły się m.in. dzieła J.K. Rowling „Harry Potter”, amerykańska saga „Zmierzch”. Spalono także figurki z bajki Hello Kitty oraz afrykańską maskę. W niedzielnym poście, fundacja tłumaczyła się ze swojej decyzji. Powoływała się na zapisy w Piśmie Świętym.

„Posągi ich bogów spalisz, nie będziesz pożądał srebra ani złota, jakie jest na nich, i nie weźmiesz go dla siebie, aby cię to nie uwikłało, gdyż Pan, Bóg twój, się tym brzydzi” – brzmiał cytat w internetowym wpisie.

Reakcje po spaleniu

Rybnicki Alarm Smogowy po publikacji kontrowersyjnego postu zawiadomił prokuraturę. – Szkodliwość procederu spalania odpadów poza spalarniami jest powszechnie znana – informowała organizacja. Nie wiadomo czy śledczy podejmą się czynności wobec księdza bądź fundacji.

Sprawę z Gdańska opisała także brytyjska stacja BBC. W artykule pt. „Księża zaniepokojeni magią spalili książki o Harrym Potterze” poinformowano czytelników, że spalono dzieła uwielbianej na Wyspach J.K. Rowling. Zacytowano także komentarz jednego z internautów. „Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by gwałcił, mordował i kradł w imieniu Harry’ego Pottera. W imię Biblii, tak” – czytamy na stronach BBC.

Medialny ksiądz

Ks. Rafał Jarosiewicz znany jest m.in. z wprowadzenia pierwszego mobilnego konfesjonału. Duchowny zamontował go w dostawczym mercedesie i zaczął ewangelizować zmotoryzowanych wiernych.

Zasłynął także z niecodziennej propozycji. Jarosiewicz zwrócił się do dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego z prośbą o wypożyczenie krzyża z Giewontu. Przedmiot miał być tymczasowo przeniesiony na Stadion Narodowy, gdzie fundacja organizowała spotkanie modlitewne „Stadion Młodych”. Dyrekcja TPN nie wyraziła zgody na zdemontowanie krzyża

.

Share