„Uwaga! To nіszсzу mózg dziecku”: Żaden myślący rodzic nie da do zabawy

Żaden myślący rodzic nie da dziecku do zabawy żyletek czy kubka z gorącą kawą. Dlaczego? Ponieważ wszyscy wiemy, że to niebezpieczne. Tymczasem żyjemy w czasach, w których już kilkumiesięczne dzieci bawią się tabletami i smartfonami. Dla ich mózgów to ogromne zagrożenie!

Oczywiście nie uchronimy się przed technologią, ale musimy zdać sobie sprawę z tego, jak te urządzenia wpływają na dzieci. Jest kilka zasad, które powinny być przestrzegane przez rodziców. Pozwolą one uchronić dzieci przed niebezpieczeństwem.

Z badania „Korzystanie z urządzeń mobilnych przez małe dzieci w Polsce” wynika, że aż 43 proc. rocznych i dwuletnich dzieci korzysta z urządzeń multimedialnych.

Tymczasem, według zaleceń Amerykańskiej Akademii Pediatrii (AAP), dzieci do 2. roku życia nie powinny mieć żadnej styczności z urządzeniami mobilnymi. Organizacja ostrzega, że nadmiernie korzystanie z tego typu urządzeń przez najmłodszych może prowadzić do kłopotów w nauce, trudności z koncentracją czy nawet otyłości.

Zbyt częsty kontakt ze światem wirtualnym zaburza także rozwój umiejętności komunikacyjnych u dzieci, co przekłada się na trudności w kontaktach z rówieśnikami. „Tabletowe dzieci” nie będą zainteresowane grą w piłkę czy chowanego. Ruch będzie je męczył. Rozrywka będzie dla nich surfowanie po sieci.

Tablet do kotleta. Rodzice dają swoim dzieciom tablety lub smartfony z różnych powodów. Najczęściej pozwalają dzieciom korzystać z urządzeń mobilnych wtedy, gdy muszą się zająć własnymi sprawami – dotyczy to 69 proc. przypadków.

Połowa rodziców pozwala dzieciom korzystać ze smartfonów i tabletów w ramach nagrody (49 proc.), z kolei co piąty rodzic pozwala dziecku korzystać z tego typu urządzeń po to, by dziecko zjadło posiłek (19 proc.). To bardzo niepokojące tendencje, częste korzystanie z urządzeń multimedialnych prowadzi bowiem do uzależnień i wpływa na ograniczenie innych aktywności dziecka.

Czas spędzony przed ekranem maluch mógłby wykorzystać na zabawę z rodzicami na świeżym powietrzu i aktywność fizyczną, będącą podstawą zdrowego stylu życia. Z badań wynika, że dzieci spędzają średnio ponad godzinę na graniu na urządzeniach multimedialnych oraz godzinę na oglądaniu filmów.

Nietrudno zatem zauważyć, że gdyby chociaż połowę z tego czasu dziecko poświęcało na aktywną zabawę, ograniczyłoby to ryzyko zachorowania na otyłość i wszelkie inne związane z nią choroby. Jak zatem zadbać o zdrowie malucha w świecie, w którym technologia stała się nieodłącznym elementem codzienności?

Zbudować więź – ale nie z ekranem. Kluczowym zadaniem opiekunów powinno być zatem ustalenie wraz z pociechą zasad i granic korzystania z urządzeń multimedialnych, które rodzice będą konsekwentnie egzekwować. Warto wpoić dziecku, że tablet, smartfon czy laptop nie są najatrakcyjniejszym rodzajem rozrywki. Przecież wspomnienia na całe życie nie tworzą się przed ekranem, a podczas zabaw na dworze, wspólnych wieczorów z grą planszową czy rodzinnych wycieczek!

10 zasad, których przestrzeganie może pomóc dziecku w wyrobieniu pozytywnych nawyków:

Przygoda z tabletem poczeka – im bardziej rodzice opóźnią moment zapoznania dziecka z urządzeniem multimedialnym, tym lepiej. W kluczowym okresie 1000 pierwszych dni życia małe dziecko potrzebuje intensywnie pobudzać wszystkie zmysły, by prawidłowo się rozwijać!

Kwadrans dla najmłodszych – jeżeli maluch zacznie już korzystać z urządzeń multimedialnych, jego jednorazowy kontakt z ekranem nie powinien przekraczać 15-20 minut. Warto, by rodzice pilnowali czasu, który dziecko spędza w ten sposób.

Jeden odcinek w ciągu dnia – trudno umawiać się z maluchem na to, że przed ekranem spędzi ściśle określoną liczbę minut. Najlepiej wytłumaczyć dziecku, że każdego dnia może obejrzeć jeden odcinek ulubionej bajki (zwykle trwają one ok. 20 minut), ponieważ bohaterzy filmu także muszą odpocząć i zająć się swoimi sprawami.

Tablet nie jest wyjątkowy – skorzystanie z urządzenia mobilnego nie może być dla dziecka nagrodą, gdyż zwiększa to atrakcyjność urządzenia w oczach malucha. Nie powinien być to także środek motywacji, np. do posprzątania pokoju.

Dzieci lubią rytuały – świetnym pomysłem jest wyznaczenie w tygodniu jednego wieczoru „bez prądu”, podczas którego cała rodzina może zbierać się w salonie i w blasku świec lub lampek na baterie grać w gry planszowe i towarzyskie. Taki wspólny wieczór będzie z pewnością najbardziej wyczekiwanym punktem tygodnia dla malucha, a żadna kreskówka nie będzie w stanie mu dorównać.

Dobry przykład przede wszystkim – jeżeli dziecko będzie widziało, że tablet i smartfon nie są dla rodziców zbyt interesującymi urządzeniami, prawdopodobnie samo nie będzie się nimi aż tak interesowało. Wiadomo, że pociechy uwielbiają naśladować rodziców. Odstawienie telefonu po powrocie do domu przyniesie korzyści nie tylko maluchowi, ale także samej mamie i tacie.

Bezpieczne środowisko to podstawa – wiele urządzeń czy aplikacji oferuje tryb kontroli rodzicielskiej, który jest niezbędnym narzędziem dla każdego opiekuna. Nieodpowiednie korzystanie z urządzeń multimedialnych może być bowiem zagrożeniem dla dziecka.

Nigdy przed snem – światło ekranu zaburza wydzielanie przez szyszynkę hormonu snu, czyli melatoniny. Właśnie dlatego jedyny właściwy rodzaj bajki na dobranoc to ta czytana przez opiekuna.

Nigdy do posiłku – jedzenie powinno się odbywać w spokojnej atmosferze i skupieniu. Niejadka do obiadu powinna zachęcić atrakcyjna forma dań, nie zaś rozpraszacz w postaci ekranu.

Razem raźniej – najlepiej, by w korzystaniu z tabletu dziecku towarzyszyli rodzice. W ten sposób nie tylko będą oni w stanie kontrolować treści, z którymi styka się maluch, ale okażą także pociesze dodatkowe zainteresowanie.

.

Share