Dantejski dramat w PKP. Co się stało?

75-letni podróżnik zmarł dziś w pociągu na wysokości miejscowości Pleszew na skutek upału – donosi Radio Poznań. Mdlących z upału, ale i braku klimatyzacji było dziś w pociągu linii Katowice-Słupsk znacznie więcej. Już w Poznaniu skład miał 3-godzinne opóźnienie. Oficjalnym powodem miało być… przerwanie trakcji.

O dantejskich na scenach w pociągu napisał „Dziennik Zachodni”. Czytelnicy prasy lokalnej alarmowali o fatalnych w skutkach postojach w Wielkopolsce.

– Stoimy na stacji już dwie godziny, w upale, bez klimatyzacji, dostępu do toalet. Pogotowie odbiera tych, co mdleją – alarmowali pasażerowie pociągu jadącego z Katowic do Słupska.

Pociąg wyruszył z Poznania z 3-godzinnym opóźnieniem. Dojechał tylko do Rogoźna.

Tu zatrzymał się, bo podobno z powodu uszkodzeń spowodowanych upałem nie może jechać dalej
Więcej: https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Dantejskie-sceny-w-PKP.-Pasazer-zmarl-z-przegrzania-kolejnych-odbieralo-pogotowie

Karetki trzy razy dojeżdżały do składu na ratunek ludzi, którzy tracili przytomność. Zasłabła ponoć nawet kierowniczka pociągu, co również wpłynęło na opóźnienie pociągu.

Oficjalnym powodem postoju była natomiast… uszkodzona trakcja za Rogoźnem, w kierunku Piły.
Więcej: https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Dantejskie-sceny-w-PKP.-Pasazer-zmarl-z-przegrzania-kolejnych-odbieralo-pogotowie

Share