Spot pokazuje, że Polacy nie chcą waluty euro?

Na sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Lublinie, zarówno prezes Kaczyński jak i premier Morawiecki poruszyli tematykę wejścia do strefy euro. Krytyka euro stanowi również temat nowego spotu partii, który oficjalnie został zaprezentowany na niedzielnej konferencji prasowej.

Wypowiedzi polityków opozycji na temat przyjęcia w Polsce euro puszczane na tablecie, następnie opinia przechodniów, sceptycznie nastawionych do idei wspólnej waluty, która miałaby zastąpić złotówkę. W takiej formie Prawo i Sprawiedliwość w nowym spocie, który prezentujemy jako pierwsi na Wirtualnej Polsce, kontynuuje przesłanie z sobotniej konwencji partii w Lublinie.

Jej hasło przewodnie: ”Europejskie zarobki – nie ceny!”, prezentowane będzie jako główna oś kampanii na drugą połowę kwietnia. Spot ma za zadanie wzmocnić przesłanie o ”decydowaniu za siebie” w wyborach europejskich, które odbędą się 26 maja.

– Politycy KE wielokrotnie mówili, że chcą szybko wprowadzić euro. To temat, do którego powinni się odnieść również w kampanii europejskiej. My mówimy: najpierw europejskie zarobki, a nie ceny. Spot pokazuje, że Polacy nie chcą waluty euro – mówi nasz rozmówca z Nowogrodzkiej.

Styl sondy ulicznej, zdaniem partii, ma wzmocnić przekaz mówiący o ”oddawaniu głosu Polakom”. – Mówimy „nie” euro, mówimy „nie” europejskim cenom; przyjmiemy euro, gdy osiągniemy poziom Niemiec – przekonywał na sobotniej konwencji prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Nasi konkurenci polityczni, Platforma Obywatelska, Koalicja Europejska, chcą nas jak najszybciej wprowadzić do strefy euro – dodawał premier Mateusz Morawiecki.

– Mateusz Morawiecki po raz kolejny minął się z prawdą, co mu się niestety często zdarza, bo nie ma w natychmiastowej agendzie naszej koalicji wprowadzenia euro – powiedział z kolei w rozmowie z PAP kandydat Koalicji Europejskiej do europarlamentu, europoseł PO Janusz Lewandowski.

Spot został oficjalnie zaprezentowany na porannej, niedzielnej konferencji Prawa i Sprawiedliwości. W ten sposób partia chce co weekend, na ostatniej prostej przed wyborami, narzucać nowy temat debaty.

Share