Zenek Martyniuk nie ma sił. To jest prosto nie do wiary co się dzieje w życiu jego syna

Zenek Martyniuk martwi się o swojego syna. W ostatnim czasie bardzo przeżywa razem z żoną to, co dzieje się w jego życiu. Daniel M. bardzo pogrążył się w swoich problemach i wszystko wskazuje na to, że nie chce ich naprawiać. Szczególnie wstrząsająca sytuacja dotyczy jego relacji z córką, z którą ten wcale się nie widuje.

Zenek Martyniuk stara się pomagać swojemu synowi jak może. Przeprowadzał z nim wiele rozmów – zachęcał, aby wrócił do swojej żony, a także, aby zaopiekował się w końcu swoją córką, która ma zaledwie kilka tygodni. Ten jednak nie chce słuchać rad swojego ojca i żyje „po swojemu”. To bardzo smuci zarówno Zenka, jak i jego żonę.

Zenek Martyniuk nie ma sił. Jego syn widuje córkę tylko na zdjęciach

W ostatnim czasie Zenek razem ze swoją żoną Danutą przeżywa prawdziwy dramat. Są oni zdruzgotani tym, co dzieje się w życiu ich syna. Nie dość, że głośno było w mediach o tym, że wyrzucił on własną żonę z domu, to jeszcze postanowił zakończyć z nią związek oficjalnie oświadczając, że do małżeństwa zmusili go teściowe z powodu dziecka.

Następnie Danielem M. zaczęła interesować się policja. Okazało się, że posiadał on narkotyki, za co został aresztowany. Był także przyłapany na prowadzeniu auta pod wpływem alkoholu – sprawa sądowa skończyła się odebraniem prawa jazdy.

Teraz media znowu głośno o nim mówią. Zastanawiają się, w jaki sposób jego córka poradzi sobie bez ojca. Daniel M. bowiem ponoć ostatni raz swoje dziecko widział, gdy spotkał się z żoną tuz po porodzie w szpitalu w Kole.

Córka potrzebuje opieki nie tylko ze strony matki

Gdy dziecko od najmłodszych lat wychowuje się bez jednego z rodziców – to bardzo źle wpływa na jego rozwój. Córka Daniela potrzebuje odczuwać od samego początku miłość, troskę i opiekę obojga rodzicieli. Ten jednak póki co jej tego nie zapewnia. Rodzice Daniela M., choć martwią się o niego, są jednak przekonani, że pomimo sytuacji, która na pierwszy rzut oka w złym świetle stawia ich syna – ten tak naprawdę bardzo kocha swoja córkę.

– Cieszy się z Laury – mówi Danuta Martyniuk w „Na Żywo”.

Póki co Daniel nie miał okazji wcielić się w rolę taty. Nie karmił swojej córeczki, nie zmieniał jej pieluszek, ani nie bawił się z nią. Po wielu latach tych chwil może mu naprawdę bardzo brakować.

– Nie wiem, czy będzie miał odwagę przewinąć niemowlę i zająć się nim, ale może z czasem do tego dojrzeje – dodała na łamach tygodnika żona Zenka.

Share