Łamacz kobiecych serc już nie z nami

Tego uwodziciela znali chyba wszyscy. Powstał o nim nawet serial. W sobotę, 23 marca w Dziwnowie (woj. zachodniopomorskie) odbył się pogrzeb Jerzego Kalibabki, czyli słynnego „Tulipana”. 63-latek spoczął na miejscowym cmentarzu komunalnym. Polskiego Casanovę pożegnali bliscy i przyjaciele.

Łamacz kobiecych serc

Jerzy Julian Kalibabka urodził się 29 marca 1956 w Kamieniu Pomorskim (woj. zachodniopomorskie). Jego ojciec był rybakiem. Słynny „Tulipan” wychowywał się w Dziwnowie. W 1977 roku przeprowadził się do Międzyzdrojów. Tam miał dopuścić się pierwszych oszustw i kradzieży.

Jerzy Kalibabka wykorzystywał swój urok, by uwodzić zamożne kobiety. Rozkochiwał je w sobie, a później wyłudzał od nich pieniądze. Podobno złamał serca tysiącom pań i ma 48 dzieci! Jego życie przypominało scenariusz filmu i pełne było nagłych zwrotów akcji.

W 1980 roku „Tulipan” trafił do aresztu w Kamieniu Pomorskim. Długo nie zagrzał tam jednak miejsca. Uciekł po badaniach w miejscowej przychodni. Milicja zatrzymała go 15 kwietnia 1982 roku. Jerzego Kalibabkę oskarżono m.in. o kradzieże, oszustwa, pobicia i uwodzenia nieletnich.

8 marca 1984 roku sąd skazał „Tulipana” na 15 lat więzienia. Jerzy Kalibabka trafił do zakładu karnego w Barczewie (woj. warmińsko-mazurskie), który na skutek amnestii opuścił po 9 latach i 8 miesiącach.

Serialowy „Tulipan”

Share