Wciąż możesz być podglądana. Na szczęście istnieje prosty sposób, by się o tym przekonać, zanim zaczniesz zdejmować z siebie ubrani

Wraz z rozwojem technologii na naszą prywatność czyha coraz więcej pułapek. Wystarczy się rozejrzeć, żeby przekonać się, że jesteśmy otoczeni przez kamery – są one na ulicy, w sklepach, na strzeżonych osiedlach czy w pracy. Z jednej strony obecność kamer gwarantuje większe poczucie bezpieczeństwa, ale z drugiej u wielu osób wzbudza niepokój. Nie brakuje bowiem historii o tym, jak niektóre osoby były podglądane właśnie za sprawą tego typu kamer.

Ale kamery to nie jedyna “broń” podglądaczy. Okazuje się, że można podglądać innych także przez lustra! Jeśli do tej pory wydawało ci się, że skoro w sklepowej przymierzalni nie dostrzegasz żadnych kamerek to jesteś bezpieczna, musimy wyprowadzić cię z błędu. Wciąż możesz być podglądana! Na szczęście istnieje prosty sposób, by się o tym przekonać, zanim zaczniesz zdejmować z siebie ubrania.

To tzw. test palca. Aby sprawdzić, czy podczas wizyty w przymierzalni nie jesteś podglądana, przyłóż do lustra palec wskazujący. Jeśli widzisz przerwę między odbiciem a prawdziwym palcem, wszystko jest w jak najlepszym porządku i nie jesteś obserwowana.

Jeśli natomiast między twoim palcem a jego odbiciem brakuje przerwy, czyli czubki palców stykają się w lustrze, powinnaś zachować ostrożność. Świadczy to o tym, że lustro jest z tyłu przezroczyste, i ktoś może się za nim kryć (ale nie musi).

Jeśli spotkasz się z taką sytuacją pamiętaj o tym, że zawsze masz prawo zwrócić się do obsługi sklepu czy do pracowników ochrony z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Powinni oni rozwiać wszelkie wątpliwości.

Share