„Gender jest następcą marksizmu”: Powtarza ksiądz Dariusz Oko

„Gender jest następcą marksizmu”, a osoby, które głoszą tę ideologię są: „wulkanami nienawiści wobec Kościoła i wiary”, „wojującymi ateistami”, którzy w „miejscu Boga postawili seks”. „Genderyści” usiłują „wszystkim narzucić swoją ideologię i traktują ją jako narzędzie polityczne”, chcą też wtargnąć do szkół i „indoktrynować najmłodsze dzieci”. To kilka cytatów z filmu „Zmierzch. Ofensywa ideologii gender”, który pokazano w piątek w Telewizji Trwam.

Produkcję utkano z komentarzy i opinii księży, publicystów i prawników związanych ze środowiskami prawicowymi. Występuje w nim m.in. ksiądz Dariusz Oko czy prezes Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski. Jego cel jest prosty: pokazać, że gender odpowiada za każde zło tego świata i czyha za rogiem na twoje dziecko.

Gender = marksizm

„Marksiści przez dziesięciolecia szukali sposobu, jak podporządkować sobie człowieka. W imię swoich zbrodniczych idei wymordowali miliony ludzi. Gdy komunizm w Europie upadł zdali sobie sprawę, że muszą szukać nowych rozwiązań. Dziś walczą z tradycyjnymi wartościami, rodziną i miłością między kobietą a mężczyzną” – mówi narrator w pierwszej części filmu.

„Gender jest następcą marksizmu” – powtarza ksiądz Dariusz Oko i wprost stwierdza: „Zobaczmy, że marksiści byli zdolni do każdej zbrodni w imię swojej ideologii, pychy”. Dodaje też, że osoby, które „najbardziej głoszą gender” są „wulkanami nienawiści wobec Kościoła i wiary” i „najbardziej wojującymi ateistami”.

Ojciec Leon Knabit porównuje gender do komunizmu i mówi wprost: „Uświadomiona mniejszość narzuca swą wolę nieuświadomionej większości”.

Ojcowie gender-seksualni maniacy

Z ust wielu komentatorów, którzy są cytowani w filmie, pada stwierdzenie, że „genderyści” to „ateiści, którzy na miejscu Boga postawili seks”.

„Jeżeli przejmiemy, że to są ludzie opętani seksem, ateiści zdegenerowani przez swój ateizm, którzy odrzucili Boga, a jakiegoś bożka potrzebują, to na miejscu Boga postawili seks” – stwierdza ksiądz Oko. I „ojców gender” nazywa „seksualnymi maniakami”.

Doktor Aldona Ciborowska stawia mocną tezę, że człowiek w ideologii genderyzmu jest „tylko i wyłącznie częścią popędu”. – Czyli substancjalnie nie istnieje. A co to znaczy? Jeżeli człowieka nie ma jako podmiot, to również fikcją jest mówienie o prawach człowieka. A niestety ta ideologia działa przez prawa człowieka – mówi.

DOKTOR ALDONA CIBOROWSKA

Jan Paweł II w „Pamięć i tożsamość” mówił o tym, że ideologia o wiele bardziej niebezpieczna od komunizmu i nazizmu, czy socjalizmu narodowego, to jest ideologia, która współcześnie idzie przez prawa człowieka.

Historia „ku przestrodze”

By pokazać „tragizm genderyzacji” jeden z duchownych przytacza historię Davida Reimera, który „padł ofiarą” eksperymentu psychologa Johna Money’a.

W dużym skrócie: w 1965 roku w kanadyjskim Winnipeg Reimerom urodziło się dwóch chłopców: Bruce i Brian. Ten pierwszy kilka miesięcy później został okaleczony podczas zabiegu stulejki do tego stopnia, że jego przyrodzenia nie udało się w żaden sposób odtworzyć.

Money uważał, że do drugiego roku życia dziecko można obsadzić w roli chłopca lub dziewczynki bez względu na fizyczną płeć. Wspólnie z rodzicami zdecydował, że Bruce zostanie Brendą i będzie wychowywany jako dziewczynka. W wieku 14 lat Brenda powróciła do swojej biologicznej płci. Ostatecznie obaj chłopcy popełnili samobójstwo.

Zdaniem księdza Pawła Bortkiewicza ta historia pokazuje tragizm „całej ideologii genderowej” i znajduje odzwierciedlenie w obecnej sytuacji.

KSIĄDZ PAWEŁ BORTKIEWICZ

Tzn. te elementy, które stosował Money w stosunku do braci Rainerów, są dziś wdrażane. Mamy do czynienia z wdrażaniem edukacji seksualnej na wzór Money’a, mamy do czynienia z przedszkolami czy szkołami genderowymi, które przyuczają dzieci do ról przeciwnych ich biologicznej, czyli jedynej płci. I to jest właśnie zaskakujące, że ta tragiczna sytuacja nie stała się przestrogą dla naszej współczesności.

Gender – narzędzie polityczne

Wypowiadający się w filmie księża są pewni, że genderyści usiłują wszystkim narzucić swoją ideologię i traktują ją jako narzędzie polityczne.

Wskazują nawet więcej: „Abstrakcyjne i nieprawdopodobne założenia genderystów sprytnie wykorzystali ideolodzy nowej lewicy, widząc w nich ogromny potencjał walki ze współczesnym człowiekiem”.

Gender a wiara

Zdaniem ojca Knabita ideologia gender – z punktu widzenia wiary – jest zupełnie niesłuszna.

OJCIEC LEON KNABIT

Dlatego że jeśli wierzymy, że Pan Bóg stworzył człowieka, Pan Bóg mężczyzną i niewiastą stworzył ich, i zalecił im, ażeby się rozmnażali i napełniali ziemię. Jeśli człowiek, który po grzechu pierworodnym chciał być jak Bóg, a więc on decyduje co dobre a co złe, i zaciera różnice między płciami i stając się ważniejszy od Pana Boga mówi, że płeć to nie jest sprawa stworzenia, normalnego powstania człowieka z relacji seksualnej między mężem a żoną.

No to jest wytwór kulturalny umysłowości człowieka, a to sprzeciwia się prawu Bożemu. I my jako wierzący ludzie nie możemy absolutnie tego przyjąć.

Rodzina i Kościół – wrogowie genderyzmu

Według autorów dokumentu największym wrogiem genderyzmu wciąż pozostają: instytucja „zdrowej i autentycznej rodziny” i Kościół katolicki. Dlatego też ciągle są one atakowane.

Ksiądz Oko: – Ich celem są dzieci, którymi szczególnie łatwo jest manipulować. Starszych już trudniej oszukać i zdeprawować, dlatego ich atak idzie szczególnie na dzieci i szkoły.

„Dlaczego oni starają się wejść do każdej szkoły, przedszkola i już wtedy namawiać dzieci do seksu?” – pyta duchowny.

W filmie padają też stwierdzenia, że środowiska walczące o prawa człowieka, czyli „środowiska tęczowe”, jednocześnie podejmują działania, które są w opozycji do praw człowieka.

Jako przykład podano Warszawę, gdzie „środowiska LGBT, które bardzo mocno tworzą politykę edukacyjną kierowaną do warszawskich szkół, jednocześnie bardzo mocno ograniczają prawa rodziców”.

Karta LGBT+

Mowa też o karcie LGBT+, którą po wygranych wyborach samorządowych, „niezgodnie z obowiązującym prawem wprowadził Rafał Trzaskowski”. I tu padają argumenty, że warszawska karta LGBT+ ma realizować kontrowersyjne wytyczne WHO dotyczące edukacji seksualnej dzieci.

OJCIEC LEON KNABIT

Do niedawna WHO uważało homoseksualizm za chorobę, ale lobby homoseksualne nacisnęło – wyrzucili – nie ma.

Jako jeden z przykładów podano: „WHO zaleca, żeby dzieci do czwartego roku życia czerpały radość z dotykania własnego ciała i masturbacji”.

I autorzy dokumentu głos oddali dziecku (nie widzimy jego twarzy), które apeluje do rodziców:

„Dzieciństwo jest piękne, jednak gdy ktoś mi opowiada o rzeczach, których nie rozumiem, które dotyczą tylko dorosłych, ogarnia mnie strach. Mój dziecięcy świat jest niszczony bezpowrotnie.

Nie zabierajcie mi radosnych wspomnień i niewinności przez eksperymenty których słuszność chcecie udowodnić. Mamo, tato, tylko wy możecie obronić mnie i mój mały świat przed złem. Sam nie dam rady”.

Share