Aby Polska przyjęła euro, musi zmienić konstytucję?!

Politycy Prawa i Sprawiedliwości drugi dzień z rzędu w czasie spotkania z wyborcami krytykują jednym chórem walutę euro i potencjalne przyjęcie jej przez Polskę.

Źródłem bogactwa nie jest strefa euro, lecz odpowiedzialna, prorozwojowa polityka, która umożliwia rozkwit przedsiębiorczości i innowacji, zapewniając Polakom atrakcyjne miejsca pracy i godne zarobki. Przedwczesne przyjęcie euro może spowodować odwrotne skutki – mówi premier Mateusz Morawiecki.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w czasie wywiadu dla TVP3 Lublin także ostrzega przed przyjęciem europejskiej waluty. – Chcemy chronić interes gospodarczy Polski. Przyjęcie euro, byłoby uderzeniem w polską gospodarkę i polskie gospodarstwa domowe. Tylko najsilniejsze gospodarki zyskują na euro.

Straszyć uchodźcami. Straszyć LGBT. Straszyć, że opozycja zabierze 500+. Straszyć ACTA 2. A teraz straszyć euro. W kategorii: „zastraszyć i szantażować emocjonalnie Polaków”- bezkonkurencyjni! – wypowiada się o politykach PiS Jacek Nizinkiewicz („Rzeczpospolita”).

Kampania przeciwko euro to wykreowany problem i wrzutka, która ma odwracać uwagę od strajku. Aby Polska przyjęła euro, musi zmienić konstytucję. Póki co nie ma takiej wiekszości konstytucyjnej. I w przyszłym parlamencie też jej nie będzie, więc to dyskusja czysto teoretyczna – komentuje dziennikarka Dominika Wielowieyska.

Share