„Będziesz ciągnąć p…ę”: Godlewska i Linkiewicz obrzucały się szklankami na konferencji Fame MMA 3

Na konferencji przed galą Fame MMA 3 było widać, że dziewczyny wyjątkowo za sobą nie przepadają. Zaczęło się od wyzwisk słownych, a skończyło na latających szklankach.

Do walki został jeszcze ponad miesiąc, a napięcie na linii Linkiewicz-Godlewska jest tak mocne, jakby uczestniczki Fame MMA 3 już za kilka sekund miały stanąć naprzeciwko siebie w ringu.

Do pierwszej konfrontacji między patoinfluencerką a połówką duetu Siostry Godlewskie (który niedawno zawiesił działalność) doszło na konferencji przed marcową galą.

Między rywalkami bardzo szybko wywiązała się kłótnia, która nie skończyła się tylko na agresji werbalnej. Po wiązankach w stylu „będziesz ciągnąć p**ę” czy „jesteś d***ką, różowe włosy do czegoś zobowiązują”, Marta Linkiewicz rzuciła w swoją rywalkę plastikową butelką po wodzie mineralnej.

Godlewska odpowiedziała na atak, przy okazji zwiększając siłę rażenia. „Piosenkarka” próbowała trafić swoją przeciwniczkę szklanką, jednak w zamian oberwało się jednemu z organizatorów Fame MMA 3 – Michałowi Baronowi. Popularny Boxdel został nią uderzony w głowę, na szczęście nic mu się nie stało.

Fame MMA

Fame MMA to kontrowersyjne, amatorskie gale mieszanych sztuk walki, będące okazją do wyjaśnienia na ringu wzajemnych animozji między youtuberami lub innymi internetowymi celebrytami.

Z uwagi na to, że biorą w nich udział totalni amatorzy, pozbawieni ringowego doświadczenia, konfrontacje są uważane za niebezpieczne dla zdrowia ich uczestników.

– W zatrudnianiu sportowców z innych dyscyplin jest jedna zaleta – są przygotowani do pewnych obciążeń. Kiedy zatrudniasz po prostu popularną osobę lub niepełnosprawnego umysłowo chłopaka z osiedla ryzykujesz swoją wolność, ale przede wszystkim ich życie – mówił naTemat Maciej Kawulski, twórca KSW.

.

Share