„Boją się tchórze”: Tarczyński podzielił się swoim poważnym problemem

Dominik Tarczyński, który od 2015 jest posłem Prawa i Sprawiedliwości, w ostatnim wywiadzie udzielonym dla „Telewizji Republika” w gorzkich słowach wypowiedział się na temat telewizji TVN. Był wyraźnie sfrustrowany faktem, że stacja nie zaprasza go już do uczestnictwa w żadnym z programów.

Dominik Tarczyński to poseł PiS, który znany jest ze swoich konserwatywnych poglądów, a także z bardzo kontrowersyjnych tez, których nie boi się głosić publicznie – często robiąc to w programach „na żywo”.

Dotychczas zapraszany był do wspólnych rozmów przez wszystkie stacje. Najwyraźniej jedna z nich, a konkretnie TVN, zdecydowała się wykreślić polityka z listy potencjalnych gości jakiegokolwiek programu na stałe.

Dominik Tarczyński niechciany w TVN

W ostatnim czasie widzowie TVN zastanawiali się, dlaczego reprezentantem PiS w debatach i rozmowach „na żywo” nie jest już znany polityk Dominik Tarczyński. Okazało się, że sprawa jest prosta. Według niego TVN unika jego osoby, pomimo faktu, że starał się on wielokrotnie w ostatnim czasie o udział w programach stacji.

– 6-krotnie ,,Fakty po faktach” odmówiły mojego udziału. Byłem delegowany, ale odmówili. Jestem gotów do tego, żeby walczyć na ich podwórku, oni nie są. To nie wynika z tego, że Tarczyński jest taki albo inny. Po prostu się boją. Nie bójcie się tchórze – grzmiał ostro w „Telewizji Republika”.

Niektórzy internauci uważają, że zachowanie TVN jest w tej sytuacji jak najbardziej w porządku, ponieważ w ten sposób TVN dba o widzów, którzy nie życzą sobie obecności Dominika Tarczyńskiego w studiu.

– A ja myślę, że najzwyczajniej szanują swojego widza – napisał użytkownik Twittera.

Czy między stacją a politykiem faktycznie występuje konflikt? Czy może faktycznie chodzi o zachowanie atrakcyjności oferty telewizji dla docelowego widza stacji?

.

Share