Był jednym z najlepszych polskich piłkarzy. To bardzo smutny moment dla polskiego sportu

Był jednym z najlepszych polskich piłkarzy, który zyskał rozgłos zarówno w naszym kraju, jak i za granicą. Niestety, teraz całą Polskę obiegła informacja o śmierci tego wybitnego sportowca. To bardzo smutny moment dla polskiego sportu.

Jan Wraży swoją karierę pierwszoligową rozpoczął w 1967 roku jako zawodnik GKS-u Katowice. Jednak to nie w tej drużynie rozwinął szczyt swoich możliwości i zdobył największe wyróżnienia w polskiej lidze klubowej. W katowickiej drużynie Wraży spędził trzy lata, a następnie przeszedł do Górnika Zabrze, który w tamtych czasach był na samym szczycie tabeli pierwszej ligi.

Nie żyje Jan Wraży

Grał jako obrońca, a w barwach GKS-u rozegrał aż 106 meczów. Po przejściu w 1970 roku do Górnika Zabrze rozpoczął się dla niego najlepszy moment w karierze. Zagrał łącznie w 150 spotkaniach oraz zdobył dwa tytuły mistrza Polski i dwukrotnie Puchar Polski.

Grał również dla polskiej reprezentacji, gdzie rozegrał 7 spotkań, ale niestety nie załapał się na igrzyska w Monachium, mimo że był w znakomitej formie. Jednak nie był to koniec jego kariery, ponieważ po pięciu latach spędzonych w Górniku Zabrze, przeniósł się poza granice naszego kraju, a dokładniej do Francji, gdzie został zawodnikiem US Valenciennes.

Następnym przystankiem w zagranicznej karierze Jana Wraży okazał się belgijski klub RFC Hautrage. O jego śmierci poinformowano poprzez oficjalna stronę Górnika Zabrze, z którym odniósł liczne sukcesy.

– Do klubu dotarła smutna informacja o śmierci Jana Wrażego przekazana przez rodzinę byłego piłkarza 14-krotnych mistrzów Polski – czytamy.

Sam Jan Wraży w swoich wspomnieniach zapisał, że do Górnika doszedł, kiedy drużyna była w znakomitej formie. Dodatkowo jedyne czego żałuje w swojej karierze to przegrana z Menchesterem.

– Do Zabrza trafiłem, kiedy Górnik był na absolutnym szczycie, bo kilka tygodni po finale Pucharu Zdobywców Pucharów z Manchesterem. To był zaszczyt i niesamowite wyróżnienie. Mówimy o wielkiej drużynie. Sięgaliśmy po mistrzostwo, zdobywaliśmy Puchar Polski, nigdy nie zapomnę wygranej z Legią 5-2 w finale w Łodzi.

Jeżeli czegoś żałuję, to odpadnięcia z Manchesterem City w ćwierćfinale PZP w 1971 roku. Myślę, że mieliśmy drużynę, która mogła wtedy wygrać to trofeum. Zdecydował trzeci mecz – zapisał Wraży.

Jego śmierć kończy pewną epokę w polskiej piłce nożnej. Pogrzeb tego wybitnego sportowca odbędzie się w najbliższy czwartek w Belgii, gdzie mieszkał. Zmarł, mając 75 lat.

Share