„Chciał, by Kaczyński został dyktatorem”: O poglądach politycznych Stefana W

Najnowsze informacje ws. mordercy Pawła Adamowicza. Jak się okazuje służby wiedziały o poglądach politycznych Stefana W. Zabójca prezydenta Gdańska według TVN24.pl miał antydemokratyczne poglądy i planował opuścić „siedlisko Platformy”, jak określał województwo pomorskie.

Jak czytamy w notatkach z wywiadów więziennych z mordercą Pawła Adamowicza, a były takie dwa, był negatywnie nastawiony do Platformy Obywatelskiej.

Podczas pierwszej rozmowy 1 grudnia wychowawca dyżurny pytał Stefana W. o jego plany na przyszłość, a także oferował pomoc w znalezieniu noclegu.

„Nie wie co będzie robił”, „mówi coś o „wakacjach” – napisano w notatce. Skazanego poinformowano, że administracja zakładu może pomóc mu w uzyskaniu miejsca w noclegowni dla osób bezdomnych, ale ten odmówił, twierdząc, że „sobie poradzi”.

W drugiej notatce (z 7 grudnia) dyrektor zakładu w Gdańsku napisał:

„Skazany wezwany na rozmowę stwierdził, że wyjeżdża z województwa pomorskiego bo tutaj rządzi Platforma. Po opuszczeniu zakładu karnego zamierza udać się na lotnisko, a gdyby nie udało mu się kupić biletu na samolot, to uda się na dworzec PKP i wyjedzie do innego województwa, gdzie rządzi PiS, bo jest zwolennikiem PiS-u” – tak przynajmniej twierdzi portal tvn24.pl

„Chciałbym, by Jarosław Kaczyński został dyktatorem” – miało być napisane w notatce.

Przypomnijmy, że w ubiegłą niedzielę prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem przez 27-letniego Stefana W. Do zdarzenia doszło na scenie podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Samorządowiec trafił do szpitala, gdzie w ubiegły poniedziałek po południu zmarł. W sobotę urna z prochami Adamowicza spoczęła w kaplicy św. Marcina w Bazylice Mariackiej w Gdańsku. Adamowicz miał 53 lata, prezydentem Gdańska był od 20 lat.

Share