„Co się stało”: Anna Lewandowska broniona przez oburzonych i wściekłych internautów

Anna Lewandowska wraz z ukochanym Robertem stanowią jedną z najsłynniejszych par polskiego show-biznesu. Ich życie bezustannie śledzą miliony Polaków, teraz jednak doszło do skandalicznej sytuacji, w którą ciężko uwierzyć. Media zasugerowały, że córka gwiazd nie żyje, co rozwścieczyło internautów.

Anna Lewandowska w bardzo krótkim czasie stała się jedną z uwielbianych gwiazd polskiego show-biznesu. Realizuje się na wielu polach, dla milionów jest przykładem, a wraz z piłkarzem Robertem Lewandowskim często określani są jako najlepsza para wśród polskich celebrytów.

Sława ma jednak swoją cenę – media bezustannie interesują się ich życiem, a powstające materiały czytają miliony ludzi. Nieraz dochodzi również do skandali, jednak takiego jak ten jeszcze nie było. Anna Lewandowska z pewnością jest zdruzgotana tym, że media zasugerowały, że jej ukochana córeczka Klara nie żyje. Równie wściekli są także jej fani, którzy bardzo ostro komentują całą sprawę.

Tragiczna sugestia mediów dotycząca

Klary Lewandowskiej Kontrowersyjne nagłówki przyciągające uwagę nie są w mediach oraz internecie niczym nowym. Mają one nakłonić internautę do kliknięcia w link i przeczytania materiału. Czasem jednak twórcy wyraźnie nie zastanawiają się nad tym, jak nietrafionym tytułem można kogoś zranić.

.

Portal Superekspress.pl opublikował materiał, którego tytuł wyraźnie sugerował, że Klara Lewandowska nie żyje: „Lewandowska STRACIŁA CÓRKĘ Klarę! Ogromny DRAMAT!”. Materiał opatrzony był czarno-białym zdjęciem zdruzgotanej celebrytki.

Po kliknięciu we wstrząsający tytuł okazuje się, że Anna Lewandowska wyjeżdża na 4 dni do Zakopanego, gdzie odbywa się organizowany przez nią Healthy Weekend. W tym czasie ukochana Klara zostać ma z tatą w Monachium i to właśnie zdaniem autora tytułu jest ta „strata córki” i „ogromny dramat”. Superekspress.pl nie jest portalem dziennika „Super Express”.

Serwis ma niemal identyczną nazwę, jak jeden z najpopularniejszych tabloidów w Polsce, jednak nie należy on do grupy ZPR Media. Podszywając się pod ogólnie znaną nazwę, portal zbiera bardzo dużo wejść, a jego artykuły są czytane przez dziesiątki tysięcy osób. Tekst o Lewandowskiej i jej córce wyjątkowo oburzył czytelników, którzy w komentarzach stanowczo i w bardzo mocnych słowach napisali, co o nim myślą.

Anna Lewandowska broniona przez oburzonych i wściekłych internautów

Oczywiście tak bezczelny artykuł natychmiast odbił się w internecie szerokim echem. Fani zaczęli bronić Lewandowskich i atakować portal, zarzucając mu pisanie nieprawdy, tworzenie fałszywych tytułów oraz nieodpowiedni warsztat dziennikarski.

– Ciśnie mi się wiele na usta, ale to jest po prostu skurwysyństwo. Nic kurwa więcej – pisze wzburzony internauta.

– Świetny materiał na pozew i szybko wygraną sprawę. Oby Lewandowska to pociągnęła dalej. Można być pseudo redaktorzyną i pisać słabe artykuły, ale coś takiego nie podchodzi nawet pod wysryw z najbardziej obsranej dupy – dodaje kolejna oburzona osoba.

– Obrzydliwe! Kto to klepnął?! W ogóle trzeba mieć nieźle nasrane w głowie, żeby wpaść na pomysł takiego nagłówka – twierdzi internautka.

Share