Co się stało ?Czemu Jacek Łągwa teraz chce zacząć życie od nowa

Jacek Łągwa z zespołu Ich Troje został bankrutem. Reprezentująca go kancelaria prawna poinformowała w oficjalnym oświadczeniu, że sąd ogłosił upadłość jej klienta. Tym samym muzyk podzielił los Michała Wiśniewskiego. Teraz chce zacząć życie zupełnie od nowa.

.

Jacek Łągwa od lat zmaga się z problemami finansowymi. Mimo iż po sukcesie zespołu Ich Troje muzyk był milionerem, w mgnieniu oka roztrwonił cały majątek. Nigdy potem nie udało mu się wyjść na prostą.

„Na pewnym etapie życia obraziłem się na tę branżę. W wolnym czasie pracowałem jako prezenter radiowy, żeby coś po prostu robić.

Nie wynikało to z potrzeb finansowych, bo takowych nie miałem” – mówił jakiś czas temu w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

Obecnie Jacek Łągwa jest bankrutem.

Maciej Szczakowski z kancelarii radcy prawnego Anna Bufnal poinformował serwis Plotek.pl, że sąd ogłosił upadłość konsumencką muzyka, co oznacza redukcję lub umorzenie zobowiązań osoby

fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej w przypadku zaistnienia niezawinionej niewypłacalności.

„Dnia 15 stycznia 2019 r. Sąd Rejonowy dla Miasta Stołecznego Warszawy ogłosił upadłość konsumencką Jacka Łągwy z zespołu Ich Troje.

Obecnie sprawą zajmuje się powołany przez sędziego syndyk działający w ramach jego uprawnień w toku postępowania upadłościowego” – czytamy w przesłanym redakcji oświadczeniu.

Jacek Łągwa został bankrutem. Teraz chce zacząć życie od nowa
Ogłoszenie bankructwa ma pomóc Jackowi Łągwie w rozpoczęciu nowego życia.

„Brak płynności finansowej, popadnięcie w stan niewypłacalności i niemożność regulowania wymagalnych zobowiązań pieniężnych często prowadzą w jednym kierunku – do ogłoszenia upadłości.

Upadłość konsumencka jest narzędziem, które pomaga wyjść z długów i rozpocząć życie od nowa – bez wierzycieli, niespłaconych zobowiązań i koszmaru zadłużenia” – brzmi dalsza część oświadczenia.

Przypomnijmy, że tygodnik „Twoje Imperium” jakiś czas temu informowało, że członek zespołu Ich

Troje przez długi stracił 350-metrowy apartament w Łodzi. Komornik miał zlicytować mieszkanie za niecały milion złotych.

.

acek Łągwa podzielił losy Michała Wiśniewskiego. Wokalista ponad rok temu również ogłosił upadłość. Kolorowe media donosiły nawet, że piosenkarz reaktywował niedawno zespół Ich Troje, aby pomóc przyjacielowi w trudnej sytuacji finansowej, a przy okazji samemu wyjść na prostą.

Michał Wiśniewski o swojej sytuacji finansowej.

„Dorobiłem się sześciu komorników”

Na początku czerwca o swojej sytuacji finansowej Michał Wiśniewski opowiedział w programie „Pytanie na śniadanie”. Przyznał, że ma nad sobą kilku komorników.

„Gdybym wiedział, że upadnę, to bym usiadł.

Zrobimy taki reportaż, w którym opowiemy, jak do tego bankructwa doszło. Jestem absolutnie winien.

Jestem tylko człowiekiem, ale jestem ułomny. Zrobiłem wiele błędów życiowych.

Wielu oszustów i wyzyskiwaczy pod płaszczykiem przyjaciół pojawiło się na mojej drodze.

Moja żona przesiała już kilka lat temu to towarzystwo, ale nagle się okazało, że są ludzie, którzy mi pomagają faktycznie.

Dorobiłem się chyba sześciu komorników. Podpisywałem wszystko, ale nie otwierałem tych listów” – powiedział.

W rozmowie z prowadzącymi lider zespołu Ich Troje wyznał, że jego dom został zlicytowany. Sytuacja wprawiła go w „delikatną depresję”.

„Licytacja domu odbyła się beze mnie, ale rzeczy w domu…

To była sytuacja dość dziwna, bo miałem taką delikatną depresję i zobaczyłem to tak, jak w pewnym programie telewizyjnym, bo przychodzą ludzie do ciebie na licytację, a nie, że ktoś ci zabiera.

Oni przychodzą do ciebie do domu i ingerują w twoją prywatność.

To trochę tak, jakby ktoś przeszukiwał twój dom. Najtrudniejsze jest tak naprawdę to, by spojrzeć ludziom w oczy. Żeby była jasność, oni też robią tylko swój job.

Wydawało mi się, że jestem w stanie to ogarnąć.

Na pewnym etapie jest lawina, to się zaczyna wymykać spod kontroli.

Mnie się wydawało, że jestem bardzo silnym facetem. Na pewnym etapie straciłem po prostu nad tym kontrolę.

To wyobrażenie o gwieździe, która rzeczywiście zarobiła, biegało za mną przez całe postępowanie. Postępowanie trwało rok” – powiedział na wizji Michał Wiśniewski.

Muzyk zdradził też, jak nawiązał kontakt z panią mecenas. Ujawnił też wysokość podatków, jakie odprowadzał.

„Siedziałem w Internecie i po raz pierwszy wpisałem: oddłużanie w wyszukiwarkę.

Wysłałem maila do czterech kancelarii, co było trochę wstydliwe, ponieważ tam jest moje imię i nazwisko.

Zapłaciłem kilka milionów podatku i pokazaliśmy, że w momencie, kiedy te zobowiązania jakieś tam powstały, to ja miałem o wiele więcej niż to,

na jakie te zobowiązania powstały, bo jeżeli ktoś zaciąga zobowiązania, wiedząc od samego początku, że ich nie spłaci, to jest wyłudzenie.

Te dwie rzeczy trzeba rozgraniczyć” – wyjaśnił Michał Wiśniewski.

Liczymy, że sytuacja zarówno Michała Wiśniewskiego, jak i Jacka Łągwy szybko się unormuje.

Żródło plejada pl

Share