„Czy zostanie uratowany?”: Wyznawcy Owsiaka szaleją

Przez ostatnie kilka dni antyfani higieny osobistej i amatorzy kąpieli błotnych walczyli z rządem o pociąg, który wywiózłby ich na coroczną owsiakową imprezę pt. Pol’and’Rock Festival (dawniej zwana Woodstockiem).

Rząd poddał się jak zawsze, ale co ciekawe walczącym się odwidziało i w zasadzie to „pisowskim” pociągiem na Woodstock jechać nie zamierzają.

Istnieją w Polsce środowiska bardziej irracjonalne niż przewiduje krajowa średnia. Zaliczają się do nich na pewno poplecznicy Jurka Owsiaka, co właśnie udowadniają.

Przez kilka ostatnich dni płakali na forach internetowych, że zły rząd nie chce im podarować pociągu, który mógłby ich dowieźć na festiwal pływania w nieczystościach. Rząd PiSu ugiął się, jak to ma zresztą w zwyczaju, i zapowiedział, że sprawi protestującym pociąg. Kwiat polskiej młodzieży zmienił jednak zdanie.

Czy tabor zostanie jednak uratowany przed dewastacją?

Zdjęcia pociągów, które przewoziły poprzednie edycje woodstockowiczów krążą po sieci. Przedziały po takim przewozie są zazwyczaj totalnie zdewastowane. Pociąg na początku zmienia się w wielką patologiczną imprezę, a kończy jako śmieciarka szynowa ciągnąca wagony wypełnione pustymi butelkami i obsmarowane hipisowską poezją.

Powszechne jest również całkowite niszczenie pociągowego wyposażenia. Kiedyś hipisi chcieli usuwać podziały, jednak to im nie wyszło więc wzięli się za demolowanie przedziałów.

Tegoroczny pociąg może jednak ocaleć.

Lewacki pociąg do absurdu

Hipisi okazali się kapryśni jak hipsterzy i nie chcą już pociągu. Jednak „łaski bez”. Ci przed 40-stką zostaną zapewne przywiezieni na miejsce przez rodziców, a reszta dotrze popularnym w tym środowisku „stopem”.

Powstało nawet wydarzenie na Facebooku nawołujące do bojkotu tego daru od PKP. Cóż, „niektórym nie dogodzisz”.

.

Share