Dla Agnieszki Kaczorowskiej ciąża nie jest najłatwiejsza

Ciąża dla każdej kobiety jest niesamowitym przeżyciem. Przez 9 miesięcy oczekują momentu, aż wreszcie będą mogły przytulić swoją pociechę. Niestety, ciąża wiążę się nie tylko ze szczęściem, ale i z często męczącymi dolegliwościami.

Agnieszka Kaczorowska-Pela, która własnie oczekuje swojego pierwszego potomka, opowiedziała o tym jak przechodzi stan błogosławiony. Okazuje się, że nie jest to dla niej czas gdzie może leżeć, pachnieć i cieszyć się rosnącym brzuszkiem.

Agnieszka Kaczorowska w ubiegłym roku została szczęśliwą mężatką. Dość szybko pochwaliła się, że wraz z ukochanym spodziewają się swojego pierwszego potomka. Postanowiła podzielić się kilkoma informacjami o tym, jak przechodzi ciążę.

Chwilę po bajkowym ślubie ogłosiła niesamowitą wiadomość

Ciąża Agnieszki Kaczorowskiej mogła być niemałym zaskoczeniem dla internautów. Najwyraźniej tancerka czuje się w pełni gotowa do roli mamy. Zaledwie kilka miesięcy po zawarciu związku małżeńskiego, wraz ze swoim mężem ogłosili światu, że już niebawem na świecie pojawi się ich pierworodny.

Niemalże od razu po zamieszczeniu informacyjnego zdjęcia na Instagramie, Agnieszka Kaczorowska zebrała w komentarzach mnóstwo gratulacji i miłych słów. Tancerka, choć nie często, zamieszcza na swoim profilu zdjęcia, na których obserwatorzy mogą podziwiać, jak rośnie jej brzuszek. Jest on jeszcze bardzo mały, dzięki czemu łatwo go ukryć.

Dla Agnieszki Kaczorowskiej ciąża nie jest najłatwiejsza

Tancerka podczas jednego z wywiadów opowiedziała kilka słów o tym, jak przechodzi stan błogosławiony. Okazuje się, że nie jest ona jedną z tych kobiet, które gdyby nie coraz większy brzuszek, nawet nie odczułyby, że rośnie w nich mały człowiek.

– W pierwszym trymestrze czułam się fatalnie, osłabienie, nudności… Były dni, gdy nie mogłam normalnie funkcjonować – wyznaje celebrytka.

Na szczęście pierwszy trymestr Kaczorowska ma już za sobą i może choć trochę odetchnąć z ulgą. Wraz z kolejnym etapem ciąży przyszły nieco lepsze dni.

– Teraz jest już lepiej. Nie mogę powiedzieć, że czuję przypływ nowej, potężnej energii, ale daję radę. Mam dużo obowiązków, staram się im sprostać – wyznaje.

Kiedy pojawi się pierwsze „Pelątko”?

Na chwilę obecną Agnieszka Kaczorowska oraz jej mąż nie chcą zdradzać płci maleństwa. Choć nie podają również dokładnej daty porodu tancerki, nie ukrywają, że „Pelątko” pojawi się na świecie już latem.

W wywiadzie Kaczorowska wyznaje, że przyszli rodzice są całkowicie zafascynowani nowym etapem w ich życiu. Dali ponieść się dziecięcym zakupom i powoli kompletują wyprawkę dla malucha. Choć jak sama przyznaje, nie dają się zwariować.

– Powoli kompletujemy wyprawkę, kupujemy najpotrzebniejsze rzeczy. Wszystko, co wiąże się z maluchem, bardzo nas cieszy. Ale staramy się zachować zdrowy rozsądek – mówi tancerka.

Aktorka nie zwalnia tępa

Mimo że ciąża nie jest dla niej najłaskawsza, Kaczorowska stara się nie zwalniać tępa i wciąż spełniać się w roli aktorki. Nie zamierza przerywać i grać w serialu do momentu rozwiązania. Scenarzyści „Klanu” specjalnie dostosowali fabułę tak, by mogła ona współgrać z obecnym stanem aktorki. Zatem bohaterka, w którą rolę wciela się Kaczorowska, również będzie spodziewać się dziecka.

Nie odpuszcza również swoich zajęć tanecznych. Choć jak sama przyznaje, wyglądają one nieco inaczej niż przed zajściem w ciąże, to tancerka nie zamierza się poddawać.

– Może jest ich mniej, może szybciej się męczę, ale nie zamierzam odpuszczać. Wydolność organizmu nie jest taka jak przed ciążą, ale mówię sobie: ciąża to nie choroba – wyznaje.

Pozostaje nam tylko trzymać kciuki za Kaczorowską i wyczekiwać momentu, aż dowiemy się jakiej płci będzie dzieciątko.

Share