„Dług Polski przekracza kolejną granicę”: To jednak nie koniec

Dług Polski przekroczył właśnie granicę biliona złotych. To jednak nie koniec – ta ogromna kwota rośnie z każdą chwilą. Już teraz na każdego Polaka przypada szokująca suma blisko 30 tysięcy złotych.

Publiczny dług Polski ostro idzie w górę. W tym momencie na liczniku, który stoi w centrum Warszawy i pokazuje aktualną sumę zadłużenia, widnieje już niewyobrażalna kwota ponad biliona złotych. I stale rośnie. Ten dług trzeba będzie prędzej czy później spłacić.

Gdyby zrobić teraz ogólnokrajową składkę, każdy Polak musiałby przekazać na ten cel ok. 27 tysięcy złotych. To o blisko 3 tys. więcej, niż w 2015 roku – widać na tym przykładzie tempo wzrostu.

Dług Polski przekracza kolejną granicę. Przypomina to Grecję

Zdaniem ekonomistów bilion złotych to i tak zaniżona kwota. Ostrzegają, że realny dług publiczny jest wyższy, niż informuje ministerstwo finansów. Według ich prognoz, jesteśmy świadkami procesu, który doprowadzi w przyszłości do bardzo dużego wzrostu, który będzie ukrywany. Podobnie działo się w Grecji, w której doszło kilka lat temu do ogromnego kryzysu. Jako przykład takiego „ukrywania” podawane jest przejęcie pieniędzy z OFE.

– Proces, który się zaczął, to proces psucia finansów w stylu greckim. Kupowanie głosów, wydawanie pieniędzy – tłumaczy profesor Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC.

To właśnie hojne rozdawanie pieniędzy w formie licznych programów socjalnych przez rząd jest, zdaniem polityków związanych z opozycją, przyczyną błyskawicznego wzrostu długu publicznego.

– Oni opierają gospodarkę na konsumpcji – ocenia była wiceminister finansów Izabela Leszcyzna z PO. – To jest tak jakby budować wielki dom, chcieć mieć sześć sypialni i zapomnieć o fundamentach.

PiS teraz uspokaja, kiedyś ostrzegał

Rząd stara się tonować nastroje i uważa, że nie ma powodów do paniki. Paweł Jurek, rzecznik Ministerstwa Finansów, tłumaczy, że Polska wciąż znajduje się w „bezpiecznych proporcjach” długu.

– To jest nieco ponad 48 procent w relacji do PKB i te prognozy zakładają, że dług będzie spadał – uspokaja. Kancelaria Prezydenta dodaje, że kraj jest teraz w okresie dynamicznego rozwoju gospodarczego i jednocześnie realizuje ogromne programy społeczne.

Co ciekawe, gdy Prawo i Sprawiedliwość było partią opozycyjną, samo ostrzegało przed przesadnym wydawaniem pieniędzy z budżetu państwa. Greckie analogie pojawiały się w wypowiedziach m.in. Zbigniewa Ziobry.

– Ta polityka prowadzi bowiem prostym krokiem w kierunku Grecji – oceniał działania Platformy Obywatelskiej w 2013 roku obecny minister sprawiedliwości.

.

Share