„To dodatkowy stres i wydatek”: Wesele bez dzieci i bez starców

Laura wyprawia wesele, ale bez dzieci. Nie chce ich na swoim przyjęciu, bo uważa, że zniszczą jej całą imprezę. A to w końcu jest „jej dzień”. Więc chce wysłać takie zaproszenia, by żaden maluch przypadkiem nie przyszedł. Tylko jak to zrobić tak, by nie obrazić rodziców?

Laura podzieliła się swoim problemem na forum portalu Kafeteria. Szuka tam osób znajdujących się w podobnej sytuacji, które mogłyby jej pomóc.

„Zapraszam tylko młodzież w wieku 15+, bo oni się pobawią i nie zawracają głowy rodzicom” – pisze kobieta. „Zależy mi, żeby każdy się bawił w ten dzień. A małe dziecko to wiadomo, a to trzeba za nim biegać, a to iść z nim spać o 20. Nie chce też, żeby biegały pod nogami. Czy byście się obrazili na miejscu rodziców małych dzieci?” – pyta inne matki.

Większość osób w odpowiedzi doradziła jej, żeby albo o dzieciach nie wspominała w ogóle, albo dając zaproszenie osobiście napomknęła, że mają zostać w domu. Historie matek o weselach z maluchami pokazują, jak źle może się skończyć wyjście na imprezę z pociechą.

„Wesele z dziećmi to dodatkowy stres i wydatek” – pisze jedna z internautek. „Powiem ci szczerze, że jak dostałam zaproszenie na wesele z dzieckiem, to byłam załamana i nigdy więcej nie wezmę ze sobą, póki nie dorośnie. Siostra się upierała, żebym wzięła, a ja stwierdziłam: dobra jej dzień”.

„I oczywiście ja się stresowałam, bo młoda kilka dni wcześniej miała urodziny i przyszła babcia, która dała jej prezent” – opowiada dalej kobieta. Afera na cały kościół, bo ona tu i teraz chciała oglądać ten prezent, śmiała się i hałasowała, po czym wybiegła wściekła, niszcząc ozdobę na ławce chwilę przed wejściem młodych do kościoła.

Ja przeżyłam ogromny stres żeby nie zniszczyć siostrze ślubu i udało się w ostatniej chwili uspokoić dziecko, naprawić ozdobę i pozbierać wszystko z ziemi. Siostra dowiedziała się po kilku miesiącach podczas zjazdu rodzinnego” – dodaje.

Nie wszyscy jednak są zdania, że dzieci powinny zostać w domu. Niektórzy rodzice uważają, że dzieci są stałą częścią ich życia i tak, jak nie wyobrażają sobie bez nich wakacji, tak nie pójdą bez nich na imprezę, jaką jest wesele.

„Dajesz tym matkom do zrozumienia, że nie lubisz ich dzieci, a dziecko dla każdego rodzica jest częścią jego samego” – pisze jedna z matek. „Nikt nie jest tak głupi, żeby brać niemowlę czy dwulatka, a jeśli już się zdarzy, to wie, że wyjdzie wcześniej i po prostu wychodzi.

Tak ci zależy, żeby każdy się pobawił, to cię uświadomię. Brak dzieci nie gwarantuje dobrej zabawy. Ja mam dużą rodzinę i na każdym weselu były dzieci i jakoś nikomu te dzieci nie przeszkadzały. A najmniej rodzicom” – twierdzi zdenerwowana kobieta. I dodaje: „Najlepiej jakbyś w ogóle skreśliła dzieciatych z listy”.

Niektóre matki piszą, że jeśli dostają zaproszenie na ślub bez dzieci, nie przychodzą w ogóle. Czasem dlatego, że nie mają zatrudnionej opieki do nich i nie wiedzą, z kim mogłyby je zostawić. A czasem, bo takie zaproszenie jest dla nich obrazą ich rodziny. A ślub to wydarzenie rodzinne, więc albo idą wszyscy razem, albo nie idzie nikt.

„Nie umiałabym się w jakiejś wymuskanej szopce odnaleźć, no ale ja nie mam 12 lat, żeby się bawić w księżniczkę Disneya i histeryzować nad kwiatkami, koronkami albo nad tym, że dziecko zapłakało przy obiedzie” – pisze jedna z kobiet.

„Jakoś nigdy afer nie ma z tego tytułu u nas i nie następuje apokalipsa dlatego, że dzieci są na weselu. Jeżeli jednak jesteście ze środowiska gdzie nikt dzieci nie pilnuje i nie wychowuje, tylko jest jedna wielka dzicz i patologia, to faktycznie nie zapraszajcie”.

Co kobieta, to inna opinia. Matki nie doszły do porozumienia w sprawie tego, czy i w jaki sposób zapraszać dzieci na wesele. Co więcej, w podczas dyskusji pojawił się kolejny wątek – czy na wesele wypada nie zaprosić babci?

„Zapraszam na wesele wszystkich, ale bez dzieci poniżej 15 lat i starców powyżej 75 lat. Z wyrazami szacunku, Młoda Para” – choć ten komentarz brzmi jak żart, w odpowiedzi na niego niektóre osoby przyznały się, że gdyby mogły, nie zaprosiłyby swoich dziadków i innych starszych osób na wesele.

Jedyny wniosek do którego doszły kobiety, to że każda rodzina ma swoje zasady, a wesele jest dniem, który należy do panny młodej. I to ona ma ostatnie słowo w tej dyspucie.

.

Share