„Dymisji Broniarza”: Nauczyciele wściekli na szefa ZNP

Broniarz już wkrótce będzie musiał pożegnać się ze swoim stanowiskiem? Jego decyzja o zawieszeniu strajku nauczycieli wywołała gigantyczną burzę. Część protestujących domaga się dymisji prezesa.

Broniarz dzisiaj publicznie poinformował, że protest nauczycieli został zawieszony. Jest to zaskakująca informacja, której nikt się nie spodziewał. Wcześniej prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego bronił protestujących i podkreślał, że strajk będzie trwał, dopóki postulaty nie zostaną spełnione.

Jak można się domyślić, decyzja ta rozpętała prawdziwą burzę w naszym kraju. Zdziwieni są zarówno strajkujący nauczyciele, jak i społeczeństwo. Część osób jest przekonana, że to dobra wiadomość, bo ułatwi życie uczniów, inni natomiast stanowczo potępiają decyzję. Pojawiły się nawet głosy, że prezes Broniarz powinien podać się do dymisji, bo to, co zrobił, jest jawną zdradą.

Prezes Broniarz powinien podać się do dymisji? Padły bardzo ostre słowa

Informacja o zawieszeniu strajku odbiła się głośnym echem w całej Polsce. Choć Broniarz podkreślił, że to zaledwie zawieszenie, a nie koniec strajku, nauczyciele są w szoku i nie mogą pogodzić się z takim rozwiązaniem.

– Prezes Broniarz musi odejść, zdradził nas. Nie chcemy takiego prezesa – tak decyzję o zawieszeniu strajku komentowała Izabela Płotka reprezentująca Międzyszkolny Komitet Strajkowy w Poznaniu.

Jak dodała w dalszej części rozmowy z „Onetem”, protestujący nie zgadzają się z podjętą decyzja i nie zamierzają przerywać strajku. Jej sugestia o dymisji, której miałby się poddać Broniarz, została poparta przez wielu pedagogów w całym naszym kraju.

Strajk nauczycieli został oficjalnie zawieszony

Przypomnijmy, że Związek Nauczycielstwa Polskiego zadecydował, iż strajk zostanie zawieszony w sobotę o 6 rano. Informację taką przekazał dziś w mediach Sławomir Broniarz.

– ZNP zawiesza, ale nie kończy strajku – zaznaczył.

Jak podkreślił, decyzja ta ma na celu „zapewnienie uczniom warunków do zakończenia nauki”. Jednocześnie dodał, że związek nie podpisze porozumienia, które rząd podpisał z oświatową Solidarnością.

– Strajk mógłby trwać, bo wszyscy nauczyciele są do tego gotowi, mógł być także prowadzony w czasie matur. Nie zdołalibyście państwo rozwiązać tego problemu, nie bylibyście bowiem w stanie zastąpić nas, nauczycieli, w trakcie tego egzaminu – mówił.

.

Share