Giertych wykpił na Twitterze dopłaty do krów i tuczników, które Jarosław Kaczyński obiecał na konwencji PiS w Kadzidle

Jarosław Kaczyński obiecał w Kadzidle dopłaty do krów i tuczników, czym rozgrzał media społecznościowe. Słowa lidera PiS spotkały się z krytyką, a jeszcze częściej – z kpinami. Swoje dołożył także dyżurny krytyk dobrej zmiany Roman Giertych.

Mecenas z właściwą sobie ostatnio autoironią odniósł się do dopłat, które zapowiedział lider PiS. „Dopłata do krów i świń, a pomijanie koni to skandal!” – napisał, czym rozbawił użytkowników Twittera (o tym nieformalnym pseudonimie mówi się bądź co bądź od lat).

W innym tweecie zauważył, ze „płacenie świniom przez PiS” go nie dziwi i zapytał, kogo symbolizują krowy.

„Najmniej, podkreślam to słowo, najmniej 100 zł od jednego tucznika i 500 zł od każdej krowy” – o takich dopłatach dla rolników mówił Jarosław Kaczyński na konwencji PiS w Kadzidle. I ta wypowiedź od soboty jest szeroko komentowana.

Odniósł się do niej na przykład szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. „Najmniej 100 złotych od jednego tucznika i 500 zł od jednej krowy, ale może być więcej – powiedział prezes PiS. A ile dla nauczycieli??” – zwrócił uwagę na brak porozumienia rządu z nauczycielami. Kolejne rozmowy ostatniej szansy mają odbyć się w niedzielę. Jeśli nie przyniosą przełomu, 8 kwietnia rozpocznie się zapowiadany strajk w całej Polsce.

Share