„IKE czy ZUS?”: Rewolucja w emeryturach jeszcze przed wyborami

Przyspieszają prace nad ustawą, która ma przenieść nasze aktywa z OFE do IKE lub do ZUS. Chodzi o to, by zdążyć jeszcze przed wyborami – pisze „Rzeczpospolita”.

W maju rząd zapowiedział, że rozwiązał problem OFE i przekaże oszczędności emerytalne Polakom, a teraz prace nad realizacją tego pomysłu mają przyspieszać.

Przeniesienie środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych na Indywidualne Konta Emerytalne. Jak to ma wyglądać w szczegółach?

162 miliardy złotych, które są na kontach OFE, mają być przeniesione albo na konta w IKE, albo do ZUS. Jeśli osoba posiadająca konto w OFE, nie zgłosi chęci przeniesienia sowich pieniędzy do ZUS, jej pieniądze przejdą do IKE.

Za transfer z OFE do IKE zostanie pobrana opłata przekształceniowa w dwóch ratach po 7,5 proc. całej kwoty (łącznie 15 proc.), która zasili budżet państwa kwotą 19 miliardów złotych. Ale to już stanie się po wyborach. Pierwsza rata zostanie potrącona w 2020 roku, druga – w 2021.

Rząd chce przekazać pieniądze na IKE jeszcze przed wyborami, żeby móc się tym pochwalić w trakcie wyborczej kampanii – pisze „Rzeczpospolita”.

IKE czy ZUS? Dlaczego ma być warto przelać środki do IKE?

– Środki z IKE mają być dziedziczone;

– Na konto IKE będzie można wpłacać dodatkowe pieniądze;

– Środki będzie można wypłacić jednorazowo lub w ratach.

Jakie są minusy IKE?

– Wypłata ma być możliwa dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego. A prowizję zapłaci się teraz!

– Za wyborem ZUS przemawia jeszcze fakt corocznej waloryzacji – przekonuje prezes ZUS Gertruda Uścińska. W zeszłym roku wyniosła ona 8,68 proc., a w tym wyniesie 9,20 proc. To wyniki nieosiągalne dla lokat i obligacji, które mają podobny poziom bezpieczeństwa co ZUS, a z inwestycjami rynkowymi różnie bywa.

.

Share