„Jego słowa wzruszą wiele osób”: Jurek Owsiak postanowił wypowiedzieć się

Paweł Adamowicz został zaatakowany na scenie podczas styczniowego finału WOŚP w Gdańsku. Jurek Owsiak postanowił wypowiedzieć się o tym wydarzeniu po miesiącach milczenia. Jego słowa wzruszą wiele osób.

Paweł Adamowicz zginął na skutek ataku na scenie w trakcie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, do którego doszło w styczniu tego roku w Gdańsku. Wiele osób obwiniało samą organizację imprezy przez znaną fundację, jednak do tej pory nie mieliśmy do czynienia z wypowiedzią Jurka Owsiaka, który mógłby ocenić wydarzenie na chłodno, po dłuższym czasie.

Prezes fundacji WOŚP miał w końcu okazję wypowiedzieć się na temat tego, co działo się na scenie w Trójmieście. Jurek Owsiak nie ukrywał, że był naprawdę wstrząśnięty przez brutalne morderstwo. Wiele osób spodziewało się komentarza organizatora znanej zbiórki na kilka miesięcy po tragicznym zdarzeniu. W końcu doczekaliśmy się komentarza.

Paweł Adamowicz zginął po ataku na scenie

– Masz przed sobą cztery godziny do końca imprezy, musisz dziękować wszystkim ludziom, ale mając w głowie to, co dzieje się w tle. Rano odbyła się konferencja prasowa, nikt nie wiedział o mojej decyzji o rezygnacji. Ja siebie postawiłem do dyspozycji fundacji.

Moją reakcją było przemyślenie, że może to my zrobiliśmy coś źle, może to regulamin imprezy był zły. Po dzień dzisiejszy nikt mnie nie wezwał do złożenia zeznań w sprawie tego, co się stało – mówi Jurek Owsiak o pierwszych momentach po ataku.

W trakcie wywiadu z dziennikarzami Owsiak nie ukrywał, że był wstrząśnięty tym, co się stało, a także tym, jakie informacje do niego docierały, jednak musiał dalej prowadzić finał i pokazywać, że zależy mu na tym, by ludzie nie wpadli w wielką panikę.

Paweł Adamowicz został brutalnie zamordowany

– Po tygodniu, kiedy byliśmy na pogrzebie, usłyszeliśmy mowę księdza Ludwika Wiśniewskiego. Powiedział: wszyscy posypmy sobie głowę popiołem, używając do tego mowy nienawiści. Paweł spotykał się z deszczem złych słów.

Trudno było powiedzieć, że Paweł Adamowicz był moim przyjacielem, jednak mogę powiedzieć, że skoro jest wybierany po raz kolejny, to trzeba przyznać, że jest on szanowany – dodał Owsiak.

Organizator WOŚP był wyraźnie zaniepokojony pomimo upływu wielu miesięcy od tragicznego wydarzenia w Gdańsku. Widać było po nim, że sam przeżył wszystko w wyjątkowy sposób.

.

Share