Jerzy Owsiak nie wytrzymał. Pokazał, co mu zrobiła Poczta Polska

Jerzy Owsiak po śmierci Pawła Adamowicza podczas gdańskiego finału WOŚP spotkał się z bardzo dużą krytyką, jeżeli chodzi o organizację imprezy. Wiele osób zaczęło obwiniać go o tragedię, która miała wtedy miejsce.

Coś takiego zostawia ślad, który może nie zniknąć przez bardzo długi czas. Nie dziwi więc fakt, że szef WOŚP zareagował tak mocno na funkcjonowanie Poczty Polskiej.

Jerzy Owsiak ostro o Poczcie Polskiej

Każdy z nas zna to doskonale i przeżył podobne historie nie raz. Nie od dziś wiadomo, że funkcjonowanie Poczty Polskiej pozostawia wiele do życzenia. Zaczynając od przesyłek, które nie dochodzą wtedy, kiedy powinny, a kończąc na gigantycznych kolejkach w placówkach pocztowych, które stały się wręcz normą.

To wszystko sprawia, że już nie jednej osobie podniosło się ciśnienie, kiedy tylko pomyślała o tym, że musi ponowić kontakt z naszą pocztą. Podobnie jest w przypadku Jerzego Owsiaka, który na swoim profilu facebookowym opublikował wpis na ponad 2 tysiące słów. Szef WOŚP bardzo szeroko skrytykował w nim Pocztę Polską za sytuację, która go spotkała.

Wszystko dlatego, że żona Owsiaka chciała zrobić mu niespodziankę z okazji walentynek. Jej przesyłka musiała przebyć jedynie kilkaset metrów. Warto wspomnieć, że przesyłka została nadana priorytetem, więc powinna trafić do adresata w ciągu 24 godzin, ale szef WOŚP otrzymał ją… dopiero teraz.

– Nie po raz pierwszy, ale po raz kolejny swoim brakiem profesjonalizmu zniszczyliście całą przyjemność związaną z wysyłaniem dobrych, miłych, serdecznych wiadomości. Jesteście niepunktualni i wszystko, co jest zawarte w Waszej oferciem nie trzyma się kupy, jest nieprawdą i obietnicą bez pokrycia, za którą, w postaci znaczków, uiszczamy stosowną opłatę – czytamy.

Wpis cieszy się gigantyczną popularnością i wywołał masę reakcji ze strony osób, które spotkała taka sama sytuacja. Pojawiły się całe setki komentarzy oraz polubień. Wiele osób udostępniło również ten wpis, dzieląc się nim ze znajomymi.

– Dobrze, że awiza nie zostawili jak byłeś w domu – pisze jeden z internautów.

– Oj tam. Mój mąż z którym jestem 5 lat odebrał jakiś czas temu pocztówkę od mojego byłego wysłaną… 7 lat temu – czytamy.

Share