„Jestem gotowy i nie ma u mnie strachu”: twierdzi Lech Wałęsa. Te słowa byłego prezydenta przerażają

Lech Wałęsa zdecydował się na niezwykle szczery, poruszający wywiad, w którym poruszył niezwykle osobiste tematy. Zwierzył się ze swojego życia prywatnego i poruszył temat własnej śmierci. Jego słowa są wstrząsające i wszystko wskazuje na to, że były prezydent nie daje sobie już zbyt dużo czasu.

Lech Wałęsa mimo zakończenia swojej politycznej kariery, wciąż niezwykle angażuje się we wszystko, co dzieje się w naszym kraju. Dzięki mediom społecznościowym na bieżąco komentuje poczynania naszych polityków, nie szczędząc wyjątkowo ostrych słów kierowanych do obozu PiS. Za swoje kontrowersyjne wpisy już nie raz musiał stanąć przed sądem, a niedawno zakończyła się jego batalia z Jarosławem Kaczyńskim.

Teraz jednak legenda „Solidarności” zdecydowała się na niezwykle szczery i poruszający wywiad, który z pewnością wprawi miliony Polaków w osłupienie. Lech Wałęsa mówił bardzo przykre słowa o swojej rodzinie oraz życiu rodzinnym, a dalej zdecydował się nawet na wstrząsające słowa dotyczące swojej śmierci. Wygląda na to, że były prezydent nie daje sobie więcej, niż zaledwie kilka lat.

Lech Wałęsa zdradził bardzo przykre szczegóły dotyczące swojego życia rodzinnego

Niezwykle szczery wywiad zaczął się od wyznania byłego prezydenta, że polityka zabrała mu niezwykle dużą część życia rodzinnego.

– Wyjeżdżając do Warszawy, miałem całe mieszkanie ludzi: pełno dzieci, a między nimi biegającą żonę. Później wróciłem, patrzę, a tam jakaś starsza pani w fotelu siedzi. I pytam: Danka, a gdzie są dzieci? Odpowiedziała, że nie ma już nikogo – opowiadał smutno w rozmowie z „Wirtualną Polską”.

Lech Wałęsa o śmierci. Te słowa byłego prezydenta przerażają

W dalszej części rozmowy, prezydent pokusił się nawet o wyznanie, że coraz częściej myśli o sprawach ostatecznych. We wstrząsających słowach przewidział, że może odejść z tego świata już za kilka lat.

Te słowa byłego prezydenta przerażają

W dalszej części rozmowy, prezydent pokusił się nawet o wyznanie, że coraz częściej myśli o sprawach ostatecznych. We wstrząsających słowach przewidział, że może odejść z tego świata już za kilka lat.

– A kiedy stąd pójdę, to nie wiem. Wiem tylko, że już wiele tu nie nawojuję. Bo co ja mogę nawojować, jak mam już 76 lat? Ile tu jeszcze będę? Dwa lata? Trzy? Pięć? I koniec – wyznał.

Z pewnością wiele osób wprawiło to w osłupienie, lecz legenda „Solidarności” podkreśla, że nie boi się śmierci. Ze względu na swoją wiarę nadal stara się żyć jak najlepiej, by po śmierci móc cieszyć się wiecznym szczęściem.

– Jestem gotowy i nie ma u mnie strachu – twierdzi.

Share