„Jeździ na koszt podatników”: Kaczyński wysłał Szydło na emeryturę

Emerytura polityczna w Parlamencie Europejskim? Niejeden polityk czy samorządowiec wziąłby taki scenariusz w ciemno. W przypadku liderów krajowej polityki jest to jednak zsyłka na polityczną emeryturę – przekonuje w rozmowie Borys Budka, jeden z liderów Platformy Obywatelskiej.

Wczoraj PiS ogłosiło „czołówki” swoich list wyborczych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Najwięcej dyskusji wzbudza nazwisko wicepremier, a byłej szefowej rządu, Beaty Szydło.

Zdaniem Borysa Budki, posła Platformy Obywatelskiej, o mandat europosła będą walczyli politycy PiS, którzy nie popisali się w Polsce. W rozmowie Agatą Kulasiewicz polityk opozycji wyliczył wszystkie „grzechy” kandydatów do europarlamentu.

Borys Budka: „Anna Zalewska zobaczy chaos w polskiej szkole z Brukseli. Krzywda ją nie spotka”

– To ewakuacja do Brukseli. Doskonale wiedzą, że ich czas się kończy. Chcą uciec od odpowiedzialności. Najlepszym przykładem jest pani Anna Zalewska, dzięki której we wrześniu dojdzie do największego w historii chaosu w polskiej szkole.

Zbiegną się dwa roczniki: ostatni rocznik gimnazjum i pierwszy rok szkoły podstawowej. Brakuje miejsc w szkołach, rodzice będą mieli pretensje, a Pani Anna Zalewska chce sobie to oglądać z Brukseli już będąc pewną, że ją krzywda nie spotka – powiedział Borys Budka.

Polityk PO: „Emerytura dla Beaty Szydło, na którą wysyła ją prezes PiS”

Poseł Budka nie ma wątpliwości co oznacza małopolska „jedynka”, którą PiS wyznaczył Beacie Szydło. W jego ocenie prezes PiS Jarosław Kaczyński zsyła ją stopniowo na polityczną emeryturę.

– Myślę, że to jest na otarcie łez. Najpierw pan prezes Kaczyński uznał rok temu, że pani prezes Szydło nie nadaje się na premiera. Zrobił z niej wicepremiera bez teki, który słynie z tego, że jeździ po kraju kolumnami rządowymi na koszt podatników. A teraz na kolejne otarcie łez chce ją wysłać do Brukseli. To jest taka polityczna emerytura, na którą prezes ją wysyła – powiedział w rozmowie z Pikio.pl.

Z drugiej strony nie kryje zaskoczenia nominację Joachima Brudzińskiego, bliskiego zaufanego prezesa PiS.

– Był typowany na pisowskiego delfina, a tymczasem też ucieka do Brukseli – skomentował. Listy czołowych kandydatów PiS spuentował dosadnie.

– To są osoby co do których niezadowolenie społeczne będzie coraz większe. Niektórzy dostają nagrodę za to, że przeszli do PIS-u, tak jak np.: Saryusz-Wolski, czy pani minister Możdżanowska – przyznał Budka.

Share