Katarzyna Dowbor zmierzy się z prawdziwym dramatem. Tak tragicznej historii w programie nie było już od dawna

Katarzyna Dowbor zmierzy się z prawdziwym dramatem. O ile prowadząca „Naszego nowego domu” widziała już dużo i mierzyła się z prawdziwymi dramatami w trakcie swojej pracy, o tyle teraz przed gwiazdą stanęło prawdziwe wyzwanie. Tak tragicznej historii w programie nie było już od dawna. Pod prezenterką ugięły się nogi na widok remontowanej posiadłości.

Katarzyna Dowbor nie mogła ukryć łez. W trakcie najnowszego odcinka „Naszego nowego domu” pokazana zostanie dramatyczna historia pewnej rodziny, która przeszła w swoim życiu przez prawdziwe piekło. Tak tragiczne zdarzenia, jakie dotknęły familię ze Strzałkowa pokazują, z jaką biedą muszą się czasami zmierzyć Polacy.

Katarzyna Dowbor zmierzyła się z dramatem rodziny ze Strzałkowa

Rodzina zamieszkująca mały domek w niewielkiej miejscowości Strzałkowo od lat pogrążona była w biedzie i rozpaczy. Rozpadająca się nieruchomość, zamieszkana przez Panią Annę i jej wnuka, była w stanie rodem z filmu grozy.

Brak ogrzewania, światła, stare i zniszczone meble, toaleta na zewnątrz, słoma wystająca ze ścian, a do tego wstrząsająca historia nastolatka. Matka chłopaka zostawiła go z babcią, by prowadzić własne życie bez dziecka, jest bardzo smutna. O ciężkich warunkach mieszkaniowych chłopak opowiadał ze łzami w oczach.

– Wstydzę się tego, jak mieszkam – powiedział w programie Marcin.

Na szczęście, wielkiemu dramatowi zaradziła Katarzyna Dowbor i ekipa Polsatu, która wzięła na siebie niełatwą misję przywrócenia nieruchomości do normalnego stanu. W tym samym czasie babcia z wnukiem odpoczywali w Busku-Zdroju, będąc z daleka od swoich problemów i licząc na to, że prezenterka stacji zdziała cuda. Dowbor w trakcie remontu ugięły się nogi i nie mogła uwierzyć, że ktoś tak w ogóle może mieszkać. Na szczęście, z pomocą przybyli jej mieszkańcy miejscowości.

Mieszkańcy Strzałkowa nie byli obojętni. Postanowili pomóc

Mieszkańcy Strzałkowa, widząc Katarzynę Dowbor, zdecydowali się jej pomóc. Działka, która pokryta była śmieciami i gruzem, została przez nich całkowicie oczyszczona. Sąsiedzi rodziny pomogli także zrobić ścieżkę w ogródku.

Duża w tym zasługa pani wójt miejscowości, która zdawała sobie sprawę z dramatu rozgrywającego się w rodzinie. Kobieta pomogła w przyłączeniu domku do systemu miejskiej kanalizacji, dzięki czemu babcia i wnuczek po raz pierwszy będą mogli cieszyć się użyteczną toaletą.

Reakcja rodziny na widok nowego domu była bardzo wzruszająca. Rodzina przyzwyczajona do życia w ruderze dostała nowoczesny i pięknie urządzony kąt, w którym Marcin będzie mógł zrealizować swoje marzenia o zostaniu informatykiem. Tak spektakularnej metamorfozy jeszcze nie było w tym programie.

Share