Kolejny dramat w życiu Ryszarda Szurkowskiego! Co się stało z jego żonę Iwonę Szurkowską?

Kolejny dramat w życiu Ryszarda Szurkowskiego! Podczas gdy trwa walka o to, by nasz najlepszy kolarz w historii wrócił do sprawności po fatalnym wypadku, okazuje się, że operacja czeka jego największą podporę – żonę Iwonę Szurkowską. Jak wyznała w „Dzień Dobry TVN”, czeka ją operacja, zmaga się bowiem z nowotworem.

73-letni dziś Ryszard Szurkowski to jeden z najwybitniejszych sportowców w historii Polski. Mistrz świata, dwukrotny wicemistrz olimpijski, dostarczył nam wielu wzruszeń podczas kolejnych edycji Wyścigu Pokoju. Łącznie wygrał ponad 500 wyścigów.

Aktywny był cały czas – aż do czerwca ub. roku. Wtedy to, w czasie wyścigu kolarskiego seniorów w Kolonii, doszło do wypadku. Szurkowski upadł przy dużej prędkości. Kolarz miał wiele bardzo poważnych obrażeń – w tym uszkodzenie rdzenia kręgowego i czaszki. Kompletnie sparaliżowany trafił do szpitala. O tym, w jakim jest stanie, rodzina poinformowała dopiero 5 miesięcy po wypadku.

Żona Ryszarda Szurkowskiego walczy z nowotworem

Od samego początku była przy nim żona, Iwona Szurkowska. Na początku bała się, że Ryszard nie przeżyje tego wypadku. Ale dzielnie wspierała go w walce. I, jak pokazał sobotnie materiał TVN, walka ta dała rezultaty. Szurkowski zaczyna chodzić w specjalnym egzszkielecie, pomagającym w ruchach i utrzymaniu równowagi. Próbuje się ruszać i codziennie stawia sobie nowe cele.

A rehabilitanci chwalą go, że gdy zwykle pacjenci w egzoszkielecie robią na początek 200 kroków, on od razu zrobił 800. Radością są drobne rzeczy, jak choćby to, że rusza małym palcem ręki, która dotąd była bezwładna.

Niestety, na Szurkowskich spadł kolejny cios – choroba żony.

– Na dniach, niestety, wybieram się do szpitala. Czeka mnie teraz operacja – wyznała Iwona Szurkowska w „Dzień Dobry TVN”. – To jest nowotwór, który głównie atakuje tkanki miękkie kończyn, miejscowo agresywny, dający dużo bólu. Więc trzeba podjąć radykalne działania, żeby usunąć to, co jest chore.

Kobieta jednak dobrze wie czym jest walka i nie zamierza się poddawać.

– Mam nadzieję, że wyzdrowieję, bo muszę być w pełni sił żeby móc opiekować się mężem, bo jednak on jest w gorszej sytuacji niż ja. Naszym wspólnym celem jest to, żeby móc po prostu przejechać się na rowerze, zagrać w tenisa, cieszyć się dalej życiem – mówi.

Ryszard Szurkowski również wierzy, że już niedługo będzie lepiej:

Życie jest jednak dosyć trudne i czasami brutalne. Z tym sobie trzeba teraz radzić, no i myślę, że sobie poradzimy. Żona twarda dziewczyna, ja sobie też jakoś radzę. I mam nadzieję, że latem już będzie łatwiej – mówił w DDTVN.

A my mocno trzymamy kciuki, by tak się stało!

Ryszard Szurkowski został sparaliżowany po wypadku w czerwcu 2018 roku.

Share