„Królowie też są biedni”: królowa Elżbieta ogłosiła sprzedaż domu

Rodzina królewska jest w szoku. Były dom królowej Elżbiety znalazł się w ofercie sprzedaży. Miejsce, w którym głowa brytyjskiej monarchii spędziła najpiękniejsze lata swojego życia, jest do nabycia za „grosze”. Co się stało, że posiadłość przestała należeć do korony, a sama luksusowa rezydencja popadła w ruinę i zapomnienie? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta.

Rodzina królewska stoi przed wielką szansą. Przed brytyjską monarchią leży możliwość odkupienia kultowej królewskiej rezydencji, która swego czasu była istnym oczkiem w głowie monarchini.

Maltańska posiadłość willa Guardamangia, będąca prawdziwą perełką neoklasycystycznej architektury znalazła się w ofercie sprzedaży. Aby ją nabyć, nie trzeba wydać dużego majątku, a więc jest szansa, że monarchini pod koniec życia wróci do ukochanego miejsca swojej młodości.

Rodzina królewska odkupi willę Guardamangia? Niesamowita historia budynku

Mimo że królowa najbardziej ukochała sobie ekskluzywne komnaty pałacu Buckingham, to w młodości, jeszcze jako księżniczka, uwielbiała żar słońca, obecność morza i swoją romantyczną willę na Malcie. Posiadłość Guardamangia znalazła się w jej rękach po tym, jak hrabia Mountbatten podarował obiekt księciu Filipowi w ramach prezentu ślubnego.

Ta klasycystyczna perełka wyspy stała się miejscem rozkwitu uczuć Elżbiety i Filipa, a arystokratka, która nie była jeszcze wtedy królową, mogła odpoczywać i cieszyć się piękną przyrodą, domem i obecnością ukochanego męża, który służył tam wtedy w marynarce.

Niestety, ale romantyczna historia mieszkania na wyspie skończyła się w 1951 roku, kiedy to młoda arystokratka musiała przyjechać do Londynu, aby objąć brytyjski tron. Zmuszona do sprzedaży przybytku zawsze za nim tęskniła. Teraz, po prawie 70 latach, będzie mogła ją odzyskać za skromne, patrząc na zasobność jej portfela, pieniądze.

Elżbieta II na emeryturze na Malcie?

93-latka od zawsze darzyła wyspę wielkim sentymentem i przed kilkoma laty, kiedy znalazła się na niej w ramach wizyty, chciała odwiedzić stary dom. Na jej nieszczęście, obecni zarządcy majątku nie wyrazili na to zgody, a sama królowa miała być z tego powodu bardzo smutna. Teraz, zakładając, że wyłoży 6 milionów euro, willa powróci do jej rodziny i Elżbieta II będzie mogła spędzić tam ostatnie lata swojego długiego życia.

O ile Elżbieta II narzekałaby pewnie na panujący na posiadłości bałagan i zniszczenia, o tyle znając skłonność arystokratki do sentymentów, jest prawie pewne, że zainteresowała się sprawą. Pytanie tylko, czy nikt nie zdoła jej przeszkodzić w odzyskaniu domu i nie zdecyduje się na wcześniejsze kupno?

Źródło: pikio.pl

Share