„Ksiądz aresztowany…” To ruszyło lawinę

Proboszcz jednej z dolnośląskich parafii w czwartek 23 maja został zatrzymany przez policję. Szybko wyszło na jaw, że dzień wcześniej mama jednej z dziewczynek przystępujących do pierwszej komunii zgłosiła prokuraturze „niewłaściwe zachowanie” księdza Piotra M. Kiedy zadecydowano o tymczasowym aresztowaniu duchownego, zaczęły się zgłaszać kolejne ofiary jego seksualnych zapędów.

Do prokuratury w Zgorzelcu napływają kolejne zgłoszenia osób, które miał skrzywdzić ksiądz Piotr M. Jak podaje tvn24, na razie jest ich 10, a najstarsze dotyczy zdarzenia z 1978 roku.

Sygnały o tym, czego dopuścił się duchowny, zaczęły się pojawiać również w mediach społecznościowych i komentarzach na lokalnych portalach. Śledczy sprawdzają również te tropy.

To przełamanie bariery wstydu i milczenia nastąpiło lawinowo po tym, jak dzień przed zatrzymaniem duchownego do prokuratury zgłosiła się mama molestowanej dziewczynki.

Po przesłuchaniu dziecka w obecności psychologa oraz zebraniu materiału dowodowego, proboszczowi przedstawiono zarzut „doprowadzenia osoby małoletniej do innej czynności seksualnej”. Sąd zadecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.

Najwięcej dotychczasowych zgłoszeń dotyczy lat 80. oraz przygotowań do pierwszej komunii świętej. Czyli tak, jak w przypadku z tego roku.

Co więcej, wiadomo, że Piotr M. był przenoszony z parafii do parafii, a więc zapewnie był ku temu jakiś powód.

Dlatego Prokuratura Rejonowa w Zgorzelcu prosi wszystkie osoby, które mogły zostać skrzywdzone przez tego księdza, o zgłaszanie takich zdarzeń.

.

Share