„Ludzie płaczą na mój widok”: Ile Zenek Martyniuk bierze za występ na weselu

Kalendarz króla polskiego disco pęka w szwach. Zenek Martyniuk (50 l.) bardzo dużo koncertuje na terenie całej Polski. Jednak koncerty z zespołem Akcent oraz występy na festiwalach to nie wszystko. Zenek chętnie godzi się na to, aby zagrać prywatny koncert na weselu. Nie jest to co prawda atrakcja na każdą kieszeń, ale Zenek Martyniuk zarzeka się, że warto. Bo emocji jest co niemiara.

– Zagrałem już trochę tych wesel w swojej karierze. Ludzie na mój widok się wzruszają – opowiada dumnie w rozmowie z Faktem Zenek Martyniuk. Gwiazdor zapewnia, że jego występ robi największe wrażenie, gdy jest utrzymywany w tajemnicy przed nowożeńcami.

– Czasami rodzice państwa młodych i zamawiają mój występ jako niespodziankę. Mówią: „Panie Zenku, mój syn jest pana wielkim fanem!”. Na takim ślubie muszę się ukrywać do momentu wyjścia na scenę. I jak się w końcu pojawiam, to nikt nie może uwierzyć, że to ja – opowiada zadowolony z siebie piosenkarz. – To jest dla nich wyjątkowy moment – dodaje.

Prywatny występ Zenka Martyniuka na weselu to z pewnością niezapomniane przeżycie nie tylko dla pary młodej, ale i zaproszonych gości. Nie to jest jednak atrakcja dla każdego. Za taki koncert trzeba bowiem słono zapłacić.

Niespełna godzinny występ to koszt około 30 tysięcy złotych. Problem stanowi również brak wolnych terminów, ponieważ król disco polo często koncertuje na terenie całej Polski.

Obecnie Zenek to jeden z najbardziej popularnych wykonawców disco-polo. Choć odnosi mnóstwo artystycznych sukcesów, to jednak ostatnio w jego życiu osobistym nie wiodło się zbyt dobrze.

Na szczęście udało mu się pogodzić z synem, który nawet na jakiś czas wyprowadził się z rodzinnego Białegostoku i zostawił ciężarną żonę. Gdy jednak na świat przyszła wnuczka Zenka stosunki rodzinne w domu państwa Martyniuków znacznie się poprawiły.

Zenek Martyniuk bardzo poważnie podchodzi do nowej dla siebie roli dziadka. Gwiazdor disco-polo jest na zabój zakochany w swojej wnuczce i jak zapowiada „planuje ją rozpieszczać”. W rozmowie z Faktem opowiedział o niespodziance, jaką szykuje dla dziewczynki.

– Na pewno będę śpiewał dla Laurki. Myślę nad tym, żeby nagrać dla niej kołysanki. Może nie całą płytę, ale kilka balladek. Fajnie byłoby nagrać takie piosenki, które lubię śpiewać, na przykład „Puszek okruszek” czy „Bal moich lalek” Natalii Kukulskiej – zdradza Faktowi Zenek Martyniuk.

.

Share