Magda Gessler pojawiła się w kolejnej restauracji, aby przeprowadzić „Kuchenne Rewolucje”. To, co tam zastała, bardzo ją zaskoczyło

Magda Gessler pojawiła się w kolejnej restauracji, aby przeprowadzić „Kuchenne Rewolucje”. To, co tam zastała, bardzo ją zaskoczyło. Właścicielka musiała brać pożyczki, aby utrzymać lokal.

Magda Gessler kontynuuje „Kuchenne Rewolucje”. Najsłynniejsza restauratorka w Polsce planuje zawitać jeszcze do bardzo wielu lokali, aby dać im drugie życie. W ostatnim odcinku królowa TVN odwiedziła bar na warszawskim Tarchominie. Nie brakowało emocji i ostrej krytyki, które wprawiły widzów w osłupienie.

„Bar Tarchomin” prowadzony jest przez Kasię i Adriana. Mężczyzna od wielu lat pracuje w gastronomii, a kobieta pracowała jako kelnerka i projektantka mebli. Lokal, który miał specjalizować się przede wszystkim w kuchni włoskiej, przestał przynosić wymierne korzyści. Właściciele musieli uciekać się do radykalnych środków, aby go utrzymać.

Magda Gessler odwiedziła restaurację na warszawskim Tarchominie. Jej właścicielka popadła w ogromne długi
Magda Gessler bardzo szybko zorientowała się, że właściciele restauracji mają bardzo poważne problemy finansowe. Kobieta przyznała się, że prowadzenie lokalu zaczęło przekraczać jej możliwości finansowe. Była zmuszona brać pożyczki, aby starczyło na czynsz i bieżące opłaty.

Właścicielka tonie w długach. Kobieta bardzo często brała tzw. „chwilówki” i w tej chwili jej dług urósł do 450 tysięcy złotych. Branie pożyczek było konieczne również dlatego, aby pracownicy mogli otrzymywać pensje na czas. Nic więc dziwnego, że kobieta nie potrafiła skupić się na rozwoju firmy i była skoncentrowana przede wszystkim na problemach finansowych.

Fanom „Kuchennych Rewolucji” opadły szczęki. Właścicielka została doprowadzona do łez
Fani „Kuchennych Rewolucji” nie mogli narzekać na brak emocji. Magda Gessler nie miała zamiaru współczuć zadłużonej właścicielce. Co więcej, bardzo ostro ją krytykowała. Gwiazda TVN wytknęła właścicielce, że powiększyła usta:

– Nie rozumiem, co mówisz… To przez to, że niedawno zrobiłaś usta! Ja cię nie słyszę, bo jestem trochę przygłucha, a ty masz za duże usta. Wszystko wychodzi nie tak! – mówiła gwiazda „Kuchennych Rewolucji”.

Magda Gessler zarzuciła Kasi, że za dużo wydaje na swoje potrzeby, zamiast uregulować zaciągnięte zobowiązania. Właścicielka została skrytykowana również za to, że nie wspiera partnera w prowadzeniu restauracji. Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, polały się łzy. Zrozpaczona właścicielka ma jednak nadzieję, że pod zmienionym szyldem – teraz restauracja nazywa się „Viva Ibiza” – restauracja zacznie w końcu przynosić oczekiwane korzyści.

Share