„Martyniuk wyprzedaje majątek”: Co można kupić od gwiazdora „disco polo”

Syn Zenka Martyniuka przez ostatnie miesiące sprawił swoim bliskim sporo kłopotów.

Pod koniec grudnia media informowały o jego awanturze z ukochaną. Syn lidera zespołu Akcent miał nie wpuścić ciężarnej żony do domu. Ewelina uciekła do rodzinnych Rusocic, a Daniel M. obrażał ją w internecie. Para po narodzinach córki zdążyła się już pogodzić, jednak to nie koniec problemów w rodzinie „króla disco polo”.

Na początku lutego Martyniukowie zdecydowali się wystawić na sprzedaż należącą do nich, dobrze prosperującą restaurację „Jack Sparrow” w Białymstoku. Jednak jak dowiedział się Fakt24, do tej pory nie udało się sprzedać lokalu.

O problemach z prowadzeniem lokalu przez Daniela M. informowaliśmy pod koniec stycznia. Jak dowiedział się Fakt24 restauracja „Jack Sparrow” należąca do rodziny Martyniuków, została zamknięta.

– Głównie przez ekscesy Daniela – mówił nam były pracownik tego lokalu, który chce zachować anonimowość. – Zenek nie chciał już dokładać do tej knajpy. Daniel ciągle wyciągał pieniądze. Jako właściciel miał dostęp do firmowej karty kredytowej i wszędzie nią płacił. Nie było pieniędzy na faktury, wypłaty i trzeba było zamknąć biznes – dodaje.

A kwoty, jakie zarabiała restauracja, nie były wcale małe. Jak powiedział nam nasz rozmówca, średnie wpływy lokalu na początku działalności wynosiły od 70 do 100 tysięcy złotych miesięcznie.

Aby zweryfikować tę informację, skontaktowaliśmy się pod koniec stycznia z żoną Zenka Martyniuka. – Lokal jest zamknięty, bo trwa remanent – mówiła nam wówczas Danuta Martyniuk. Na drzwiach lokalu wisiała kartka informująca, że restauracja jest nieczynna.

Kilka dni po publikacji naszego tekstu, Zenek Martyniuk poinformował na swoim profilu na Facebooku o sprzedaży lokalu. „Sprzedam dobrze prosperujący PUB w centrum miasta Białystok wraz z pełnym wyposażeniem” – napisał lider zespołu Akcent. Pod ogłoszeniem jest podany numer kontaktowy. Wówczas cena za lokal wynosiła okrągły milion złotych. Teraz wiemy, że rodzina Martyniuków musiała znacznie obniżyć swoje oczekiwania finansowe.

Dziś jeśli ktoś chce kupić lokal należący do króla disco polo, to musi wyłożyć około 750 tysięcy złotych. Do tego dochodzą koszty związane z funkcjonowaniem restauracji i wynagrodzeniem dla pracowników (zatrudnionych jest ok. 15 osób).

Skąd obniżka ceny? Jak opisuje nam były pracownik restauracji, kwota oczekiwana początkowo przez Martyniuków była po prostu zbyt wysoka.

– Od razu ta cena wydawała mi się zbyt horrendalna. Przecież nikt nie dałby za ten lokal miliona złotych – mówi nasz rozmówca, który chce zachować anonimowość.

Restauracja „Jack Sparrow” mieści się w centrum Białegostoku przy ul. Sienkiewicza. Została otwarta w grudniu 2017 roku. Lokal cieszył się do zamknięcia dużą popularnością. Oferował w swoim menu kuchnię śródziemnomorską połączoną z elementami kuchni polskiej.

.

Share