„Miała mnóstwo adoratorów”: Krystyna Pawłowicz w młodości była bardzo atrakcyjna

Krystyna Pawłowicz jako wzór kobiecego piękna? Okazuje się, że najgłośniejsza i najbardziej kontrowersyjna posłanka PiS w młodości była niesamowicie atrakcyjną kobietą o długich nogach i ponętnych, kobiecych kształtach. Nie mogła odpędzić się od adoratorów, którzy próbowali zdobyć jej serce najróżniejszymi metodami, ona jednak pozostała niewzruszona na zaloty aż do dziś.

Krystyna Pawłowicz większości z nas kojarzy się z ciągłymi skandalami, obrażaniem innych, kontrowersyjnymi wpisami w mediach społecznościowych oraz przeklinaniem. Wszystko to w połączeniu z wiecznie rozwścieczoną twarzą posłanki, ubranej w dalekie od wyzywających kreacje, tworzy obraz postaci, która raczej nie może narzekać na nadmiar adoratorów. Tymczasem okazuje się, że najgłośniejsza reprezentantka PiS nie zawsze była taka, jak widzimy ją obecnie.

Kiedyś śmiało nazwać ją było można wzorem kobiecego piękna, o którym z pewnością marzyło wielu mężczyzn. Jak podają media, Krystyna Pawłowicz miała za młodu mnóstwo adoratorów gotowych zrobić wszystko, byle ona choć przez chwilę zwróciła na nich uwagę. Pojawia się tylko pytanie, co się stało, że ideał przeobraził się w formę, którą oglądać i słuchać musimy dzisiaj?

Krystyna Pawłowicz w młodości potrafiła zawrócić w głowie niejednemu mężczyźnie

– Miała piękne nogi, była kobietą efektowną, miała inną figurę niż teraz, rzucała się w oczy, była taką naturalną blondynką – opisuje w „Metrze” Pawłowicz jej sąsiadka.

Czy komukolwiek czytając ten krótki opis choćby przez moment przyszła do głowy Krystyna Pawłowicz? Tymczasem okazuje się, że rzeczywiście obecna posłanka PiS w młodości stanowiła ideał kobiecości. Jej perfekcyjna sylwetka, kobiece kształty oraz długie nogi przyciągały wzrok wielu mężczyzn. Trenowanie lekkoatletyki przyniosło genialne efekty i zagwarantowało Pawłowicz wielu adoratorów, w których dosłownie mogła przebierać.

– Krysia wpadała w oko. Pięknie chodziła, zresztą chodzi do tej pory bardzo ładnie, bo jest wyprostowana – twierdzi jej przyjaciółka.

Niestety wszystko co piękne, szybko się kończy. Co się jednak stało, że kobieta zdecydowała się na samotne życie pełne intryg i skandali? Okazuje się, że spotkał ją prawdziwy dramat, którego konsekwencje do tej pory znosić musi cała Polska.

Co się stało, że tak się zmieniła?

Okazuje się, że Krystyna Pawłowicz wybrała życie w nienawiści do całego świata i mężczyzn przez tragiczną historię wielkiej miłości ze swojej młodości.

– Była szaleńczo zakochana w opozycjoniście z Wybrzeża. Była wtedy atrakcyjną młodą kobietą, ale nosiła się prawie identycznie, jak dziś. W porywie uczucia szybko spakowała się w jedną walizkę i pojechała do ukochanego na północ Polski. Ten, niestety, nie odwzajemnił jej uczucia – mówiła w rozmowie z „Newsweekiem” jej koleżanka.

Ten wyjątkowo przykry zawód miłosny najprawdopodobniej spowodował, że kobieta zraziła się do mężczyzn i uwielbia ich atakować aż do tej pory. Niestety, odrzucenie zbiegło się w czasie również ze śmiercią jej trenera lekkoatletyki, przez co gwiazda porzuciła karierę sportową, a jej perfekcyjna sylwetka poszła w zapomnienie. Kto wie, może gdyby losy inaczej się potoczyły, Krystyna Pawłowicz do tej pory byłaby wyznacznikiem piękna w Sejmie i symbolem szczęśliwej rodziny.

.

Share