„Moje oświadczenie było bez sensu”: Scheuring-Wielgus pierwszy raz w życiu powiedziała prawdę

W 2016 roku Joanna Scheuring-Wielgus oddała swoje dwie suczki – „Mambę” i „Czarną” – do schroniska.

Poseł wydała później oświadczenie, w którym przyznała, że „zamiast przywiązać do drzewa, uśpić lub zostawić na autostradzie, co niestety się zdarza, znalazłam moim ukochanym psiakom dom w dobrym schronisku dla zwierząt”.

– Moje oświadczenie było rzeczywiście bez sensu, tu przyznaję. Nigdy bym już wcześniej następnym razem takiego nie napisała – skomentowała na antenie Radia ZET swój własny wpis Joanna Scheuring-Wielgus.

– Powiem jeszcze raz: zależało nam na tym, aby psy miały nowy dom, taki znalazły. Zaufaliśmy tej pani, która przeprowadzała tę procedurę z moim mężem, i cieszę się, że psy znalazły dom, i to jest ten dobry finał – tłumaczyła się.

– Nie powiedziałam, że ‚kundli nikt nie chciał’. Na Facebooku napisałam coś zupełnie innego. (…) Jest dużo przekłamań i informacji, które są niezgodne z prawdą – broniła się parlamentarzystka.

Poseł partii Teraz! i kandydatka Wiosny wyborach do Parlamentu Europejskiego po raz kolejny podkreślała, że jest „alergiczką od przeszło 20 lat”, a wcześniej „psy zawsze mieszkały w ogrodzie”. – Mam alergię nie tylko na sierść, ale również na pyłki, w zasadzie na wszystko, to są alergie krzyżowe. Odczulam się od sześciu lat – mówiła.

– Mój mąż, który jest psiarzem, bardzo zaangażował się w szukanie nowego domu dla psów. Nie udało nam się – ubolewała.

Polityk podkreślała, że jest wdzięczna za okazane wsparcie po fali krytyki, jaka na nią spadła.

– Chciałabym podziękować Paulinie Młynarskiej, Zbyszkowi Hołdysowi, Pawłowi Kasprzakowi, Marcie Lempart i wielu, wielu innym ludziom, którzy po prostu do mnie wczoraj pisali i wspierali. Ale chyba najbardziej wzruszył mnie telefon od Kuby Hartwicha, który też ma psa, który zadzwonił do mnie… – mówiła.

– Zadzwonił wczoraj do mnie, długo rozmawialiśmy. Bo zresztą współpracujemy ze sobą, Kuba jest moim asystentem, który powiedział mi coś w stylu: „Psy szczekają, karawana idzie dalej, ja jestem bardziej hejtowany niż ty, nie przejmuj się” – skwitowała.

.

Share