„Na południu Polski wydarzyło się coś niesamowitego, na miejscu odbierane są zespoły ratownicze”: tysiące ludzi pozostawiono bez wody w nienormalnym upale

Polsat podał informacje o odcięciu od wody mieszkańców jednej z gmin w południowej części kraju. Wygląda na to, że winne są ostatnie upały, które wysuszyły ujścia wody. Mieszkańcy mają teraz poważny problem.

Polsat poinformował o dramatycznej sytuacji, z jaką muszą zmagać się mieszkańcy pewnej gminy w województwie świętokrzyskim. Ostatnie warunki pogodowe doprowadziły do tego, że niektórzy mieszkańcy kraju są odcięci od bieżącej wody. Prędko nie uda się zaradzić trudnej sytuacji.

Polsat informuje o trudnej sytuacji w jakiej znalazło się tysiące mieszkańców

Jak podaje strona stacji, niemalże 3 tysiące mieszkańców gminy Obrazów zostało odciętych od bieżącej wody. Wynika to z tego, że część miejscowości korzysta z wody gminy Lipnik. Z powodu upałów, wydajność studni w Lipniku spadła, przez co władze gminy musiały zamknąć dojścia do sąsiednich miejscowości, aby zapewnić wodę swoim mieszkańcom.

Ograniczenie rozpoczęło się we wtorek. Ucierpiało na tym osiem miejscowości, m.in. Święcica, Węgrce Panieńskie, Komorna, Bilcza, Kleczanów. Za dnia wody nie ma w ogóle, puszcza się ją jedynie wieczorem, ale z małym ciśnieniem. Gmina Obrazów zebrała sztab kryzysowy, gdyż długotrwały niedobór wody może doprowadzić do prawdziwej katastrofy.

– Zwrócę się – jeszcze dziś – do starosty sandomierskiego, aby w trybie ekspresowym wydał pozwolenie na dobudowanie – ze środków gminy – ok. 350 metrów wodociągu.

Wówczas całą gminę podepniemy pod jedno ujęcie – sandomierską „Romanówkę” – powiedział Krzysztof Tworek, wójt gminy Obrazów.

Walka o jak najszybsze zapewnienie wody mieszkańcom

Jeśli uda się otrzymać zgodę, to budowa powinna potrwać maksymalnie miesiąc. Jak zapewnia Wójt, jest już podpisane porozumienie.

– Jeśli susza będzie długotrwała, to nadal może nie być wody. Nie mogę pozwolić, żeby mieszkańcy nie mieli wody przez miesiąc czy dwa. Będziemy robili wszystko, by wybudować ten dodatkowy odcinek wodociągu – powiedział Wtorek.

Obecnie, bieżąca woda zapewniana jest jedynie ciężko chorym i niepełnosprawnym. Ponadto w razie dodatkowego zapotrzebowania, z wodą jeździ Straż Pożarna. Mieszkańcy są poważnie zaniepokojeni, dzień po odcięciu wody do zarządu gminy nie dało się dodzwonić. Naliczono nawet 300-500 telefonów z informacjami o braku bieżącej wody w domostwach.

Wójt gminy powiedział, że w przyszłości trzeba będzie znaleźć własne ujście wody, a podpięcie się do źródła Sandomierskiego będzie rozwiązaniem tymczasowym. Problemem jest jednak położenie miejscowości (wyżyna), a także nadmierne wykorzystywanie wody przez mieszkańców.

Źródło: pikio.pl

Share