„Nadciągają podwyżki cen prądu”: Nawet o kilkadziesiąt złotych miesięcznie

Na przełomie 2018 i 2019 r. żyliśmy tematem podwyżek cen energii. Wielu konsumentów było oburzonych listami z informacjami o podwyżkach, które otrzymało od swoich dostawców prądu.

Rząd przyjął ustawę, którą przywrócił poprzednie ceny, ale to nie rozwiązuje problemu, tylko odkłada konsekwencje w czasie. Podwyżki nadchodzą i będą bardzo bolesne.

tym, że ceny prądu będą rosnąć mówiło się od dawna. Jednak rząd problem ignorował do czasu, aż Polacy nie zaczęli dostawać listów z nowymi taryfami, w których były podwyżki.

Jako, że mamy rok wyborczy, to nie można było sprawy pozostawić bez interwencji i w grudniu, rzutem na taśmę, przyjęto ustawę, która wprowadza zamrożenie cen prądu.

Przypomnijmy, że „Ustawa jest jednak dziurawa, bo podwyżki cen prądu odczuły samorządy, przedsiębiorstwa i niektórzy odbiorcy prywatni (jak mieszkańcy Warszawy).

Dokument wprowadzający obniżki cen prądu zakładał, że przed 1 kwietnia miało dojść do korekty umów, które wprowadziły podwyżki dla przedsiębiorców i samorządów.

Z kolei firmy, które zajmują się sprzedażą energii powinny móc składać wnioski do rządu o wypłacenie rekompensat.

Nic takiego jednak się nie stało, bowiem Ministerstwo Energii wciąż nie wydało rozporządzenia. Przez to wszyscy mają związane ręce”.

Nie dość, że mamy chaos, to jeszcze, jak twierdzi prezes URE Maciej Bando, zaangażowanie polityków w rynek cen energii bardzo poważnie mu zaszkodziło. -a ustawa cofnęła nas o wiele, wiele lat.

Myślę nawet o dziesięcioleciach. Niepotrzebne to wszystko było – powiedział na antenie radia TOK FM szef URE, który w czerwcu kończy swoją kadencję.

– Parlamentarzyści zgodnie przyjęli, że w roku wyborczym ceny prądu są tematem tabu i nie ruszamy ich, a po drugie uznali, że konsument wymaga specjalnej troski, więc nie będziemy przy tym gmerali – stwierdził ostro Bando.

Prezes URE zaznaczył, że na rynku nic się nie zmieniło. Koszt produkcji prądu wciąż rośnie. Prędzej czy później ostateczny odbiorca będzie musiał to poczuć w swoim portfelu.

Do tej pory prezes URE spodziewał się, że nadchodzące podwyżki wyniosą kilkanaście złotych miesięcznie. Jednak w rozmowie na antenie TOK FM stwierdził, że musimy się liczyć z podniesieniem cen nawet o kilkadziesiąt złotych.

.

Share