„Nauczyciele muszą um..eć”: Wałęsa ostro o strajku

8 kwietnia rozpocznie się ogólnopolski strajk nauczycieli. Jak się do tego zabrać, radził im były prezydent Lech Wałęsa. – Nauczyciele muszą umrzeć albo zwyciężyć! I ani kroku w tył! Nawet o milimetr! – mówił w rozmowie.

Mimo że rząd przedstawił nauczycielom nowe propozycje, obejmujące m.in. znaczne podwyżki – do 2023 roku pensje miałyby wynieść dla nauczyciela dyplomowanego w zależności od pensum 7700 lub 8100 zł brutto – nie osiągnięto porozumienia.

– Propozycja rządu tylko zaognia konflikt, a nie łagodzi – stwierdził Sławomir Broniarz, szef ZNP, zaznaczając jednocześnie, że na temat innych zmian w systemie mogą rozmawiać pod jednym warunkiem, tzn. jeżeli zostanie spełniony bieżący postulat dot. podwyżek. Związkowcy domagają się wzrostu wynagrodzeń już nie o 1000 zł, ale o 30 proc. pensji – czyli ok. 730 zł dla stażysty i 990 zł dla nauczycieli dyplomowanych.

Swoich rad dla przymierzających się do strajku nauczycieli udzielił Lech Wałęsa. – Nauczyciele nie mogą się cofnąć, muszą walczyć! – mówił.

– Weźmy przykład z innych krajów, jak np. z Francji , i zobaczmy ile tam idzie na naukę pieniędzy. Ustawmy te komputery i ustawmy procenty tak, jak jest w Szwecji, USA, Francji jeśli chodzi o płace policji, elektryków, nauczycieli, strażaków. I obliczmy ile z budżetu idzie tam na naukę, ile procent. I taki sam procent przenieśmy do Polski. I wtedy strajków nie będzie – dodał.

.

Share