„Nawet k-rwy nie są tak dobrze wynagradzane”. Publicysta Radia Maryja o dziecku krzywdzonym przez księdza

Związany z mediami ojca Rydzyka publicysta Stanisław Michalkiewicz uważa, że „któż by nie chciał” dostać miliona złotych za bycie zgwałconym. Sędzi, która zasądziła odszkodowanie dla ofiary księdza pedofila proponuje poddanie się badaniu przez „konsylium weterynarzy”.

Sprawa dotyczy Katarzyny, ofiary księdza pedofila. Gdy miała 13 lat, została przez niego uwięziona i przez kilkanaście miesięcy była brutalnie gwałcona. Dzisiaj kobieta ma 24 lata, ale nadal nie poradziła sobie z traumą i potrzebuje stałej pomocy psychologicznej.

Jej oprawca, ksiądz Roman B. spędził w więzieniu cztery lata. Po wyjściu na wolność zamieszkał w komfortowych warunkach w domu księży emerytów, gdzie – jak opisywała „Gazeta Wyborcza” – mógł nadal swobodnie korespondować z dziećmi na Facebooku. Katarzyna zażądała odszkodowania nie od niego, ale od zgromadzenia, do którego należy Roman B. – Towarzystwa Chrystusowego. Sąd uznał rację ofiary i przyznał jej milionowe odszkodowanie oraz dożywotnią rentę w kwocie 800 zł. Potem wyrok potwierdził sąd apelacyjny. Chrystusowcy nie chcą płacić i zamierzają odwoływać się do Sądu Najwyższego.

Obrzydliwy komentarz radiomaryjnego publicysty

Stanisław Michalkiewicz, publicysta Radia Maryja i Telewizji Trwam w felietonie wideo zmieszczonym na swoim kanale na YouTube komentował sprawę w niewybrednych słowach.

„Dostać milion złotych za molestowanie, że tam ktoś kiedyś wsadził rękę pod spódniczkę, no któż by nie chciał. Wiele pań za mniejsze pieniądze spódniczki podciąga” – mówi wyraźnie rozbawiony Michalkiewicz, a zza kamery słychać śmiech towarzyszących mu osób. „Milion złotych to przez całe życia taka panienka jedna z drugą może nie zarobić, a tutaj za jednego sztosa” – mówi nadal rozbawiony. „Żadne k*rwy nie są tak wynagradzane na całym świecie, a co dopiero nasz biedny kraj – nie wiem, jak to wytrzyma”.

„Skutki społeczne tego wyroku będą bardzo daleko idące. Jestem pewien, że teraz panienki na wyścigi, jedna przez drugą będą sobie przypominać. Dotychczas tylko celebrytki sobie przypominały, jak były molestowane”. Zdaniem Michalkiewicza fakt bycia ofiarą molestowania ma pozytywnie wpływać na pozycję środowiskową wśród celebrytów. „Jak któraś nie była molestowana to oczywiście wiocha i obciach”.

Michalkiewicz uważa, że to „kampania” przeciw Kościołowi. „Podobno pan Saramonowicz sobie przypomniał, że był molestowany. Jemu to chyba z 10 mln przyznają, bo co innego panienka, podobno z jakiejś patologicznej rodziny, a co innego pan Saramonowicz, gość pełną gębą”.

„Teraz te panienki płci obojga będą sobie przypominały, jak były molestowane, ale selektywnie. Będą do molestowania typowały księży z najzamożniejszych parafii”.

O sędziach, którzy wydali wyroki ws. odszkodowania dla ofiary gwałtu Michalkiewicz powiedział, że są ofiarami „zidiocenia niezwisłych sądów”. „Gdyby to ode mnie zależało, to bym zlecił przebadanie pani sędzi przez jakieś konsylium weterynarzy”.

Kim jest Stanisław Michalkiewicz?

Jest znanym ze skrajnych i antysemickich poglądów komentatorem, na codzień pisze w „Najwyższym Czasie”, ale jego wideofelietony regularnie publikują Radio Maryja oraz Telewizja Trwam (pod hasłem „Myśląc Ojczyzna”). Bywa też gościem mediów założonych przez braci Jacka i Michała Karnowskich. Kilka dni temu rozmawiał z Piotrem Barełkowskim w telewizji internetowej wPolsce.pl.

Michalkiewicza o wywiad poprosiło niedawno także publiczne Polskie Radio, a publicysta i komentator Telewizji Republika Jerzy Targalski nazwał go „jednym z najlepszych polskich felietonistów”.

Ostatnio wydał książkę „Niemcy, Żydzi, folksdojcze”, a podczas jej promocji towarzyszyli mu blisko związany z mediami braci Karnowskich dziennikarz Witold Gadowski oraz ceniony przez skrajną prawicę i środowiska nacjonalistów ekonomista i autor książek historycznych Leszek Żebrowski.

Share