„To nie jest przypadkowe”: Duda nie siedział z przodu z innymi prezydentami. Szczerski zajął głos w sprawie

W minioną sobotę odbył się pogrzeb Pawła Adamowicza, na którym pojawiły się tłumy ludzi. Nie tylko Gdańszczanie przybyli do Bazyliki, ale Polacy z różnych zakątków kraju. Wśród nich był także prezydent, Andrzej Duda, który nie siedział z przodu z innymi prezydentami, a w kolejnym rzędzie.

Andrzej Duda powiedział, że nie jest istotne dla niego to, gdzie ma siedzieć, ale to, że uczestniczy w ceremonii pogrzebowej

W pierwszym rzędzie siedzieli: szef Rady Europejskiej Donald Tusk z małżonką, byli prezydenci: Aleksander Kwaśniewski i Lech Wałęsa z żonami, za nimi Bronisław Komorowski z żoną oraz były prezydent Niemiec Joachim Gauck oraz reprezentujący parlament: wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska oraz wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

Za nimi siedzieli: byli premierzy: Hanna Suchocka, Jan Krzysztof Bielecki, Włodzimierz Cimoszewicz, Waldemar Pawlak, Jerzy Buzek, Marek Belka, Kazimierz Marcinkiewicz i Ewa Kopacz. Dopiero w dalszych rzędach zasiedli przedstawiciele obecnych władz, w tym prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

Polska Agencja Prasowa zapytała o umiejscowienie uczestników ceremonii pogrzebowej

Krzysztof Szczerski odparł: Komunikat w naszą stronę ze strony organizatorów był taki, że to nie jest przypadkowe, to jest bardzo istotne, żeby goście byli rozsadzeni w Bazylice w taki a nie inny sposób

Natomiast sam Andrzej Duda miał powiedzieć, że dla niego najważniejsze jest to, że mógł wziąć udział w ceremonii pogrzebowej, bez względu na to, w którym rzędzie będzie siedział i dodał: „Dla mnie istotny jest sam udział w pogrzebie i jeśli organizatorzy przywiązują tak wielką wagę do tego, żebym w tym a nie innym miejscu był posadzony, to nie będę w tej sprawie dyskutować”.

Share