„Nie jestem w stanie w to uwierzyć”: Wałęsa broni ks. Jankowskiego

Lech Wałęsa stanął w obronie ks. prałata Henryka Jankowskiego. Były prezydent twierdzi, że nie wierzy w zarzuty, dotyczące domniemanej skłonności pedofilskiej zmarłego księdza. Część środowisk opozycyjnych jest w szoku.

Lech Wałęsa postanowił po raz kolejny zrobić użytek ze swojego konta na Twitterze, aby coś zakomunikować swoim sympatykom. Tym razem nie chodzi o atak polityczny, a wręcz przeciwnie. Były prezydent stanął w obronie nieżyjącego od niemal dekady kapelana „Solidarności” Henryka Jankowskiego, którego nazwisko nie znika z nagłówków gazet.

Lech Wałęsa w obronie zmarłego kapelana

– Nie do wyobrażenia jest zwycięstwo Solidarności bez udziału fizycznego ks. Jankowskiego. To, co słyszę na temat zachowań ks. Jankowskiego jest nieprawdopodobne i nie jestem w stanie w to uwierzyć. Wiele wiele lat byłem w pobliżu i nic podobnego nie widziałem – napisał Lech Wałęsa.

Były prezydent również odnosi się do relacji, jaka łączyła go z ks. Jankowskim. Według relacji niektórych byłych opozycjonistów kapelan bardzo wspierał Wałęsę w konfliktach, między innymi z Anną Walentynowicz.

– To trudna sprawa. Moja pozycja w Solidarności bez udziału fizycznego i zaangażowania ks. Jankowskiego też byłaby inna. Nikt za życia księdza nie poinformował mnie i nie zgłosił podobnych uwag. Był moim przyjacielem i tak pozostanie. Tylko Pan Bóg może to wyjaśnić i osądzić – mówił Wałęsa.

Reakcja internautów na stanowisko Lecha Wałęsy

– Panie Prezydencie, w tym wypadku myli się Pan. Może to wyjaśnić świecka komisja. I pociągnąć do odpowiedzialności tych co wiedzieli i kryli, za współudział – głosił jeden z komentarzy.

Wiele osób zgodziło się z opinia internauty, wskazując, że zamiast siać nienawiść i niszczyć pomniki, należałoby wspierać śledztwo. Konieczne jest wyjaśnienie sprawy, a nie chwilowe emocje o podtekście politycznym.

Z kolei inny internauta wskazuje na niekonsekwencję w słowach Lecha Wałęsy, publikując link do artykułu. Jest w nim przytoczona wypowiedź żony prezydenta, Danuty, z 2011 roku, która oskarża księdza Jankowskiego o sianie zgorszenia.

– Mówić można, co się chce. Zwłaszcza, jeśli chodzi o zmarłego, a w dodatku kapłana – pojawia się dalej.

– Pedofile nie są tylko w kk, proszę mi uwierzyć, że to margines, który oczywiście trzeba potępić. Ale potępić osoby skazane, a nie całe środowisko – czytamy dalej.

.

Share